Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soda. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 stycznia 2018

Tort czekoladowo-chałwowy z wiśniami


Tort w stonowanym męskim wydaniu - czerwień, czerń i złoto, a w środku czekolada, wiśnie i chałwa. Intensywnie czekoladowe blaty ponczowane nalewką wiśniową, przełożone kremem czekoladowym z wiśniami oraz kremem na bazie serca mascarpone z kawałkami pokruszonej chałwy. Całość obłożona kremem maślanym oraz słodką pastą z czarnego sezamu, udekorowana słodyczami i "oprószona" złotem.


Składniki (tortownica 18 cm)
  • 195 g mąki pszennej
  • 80 g kakao
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 190 ml mleka
  • 160 ml oleju
  • 190 g ciemnego brązowego cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
Mąkę i kakao przesiać do miski, dodać sodę oczyszczoną oraz proszek do pieczenia, wymieszać. W drugim naczyniu roztrzepać jajka, dodać mleko, olej rzepakowy, brązowy cukier i cukier waniliowy, wymieszać aż do utworzenia jednolitej całości (wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!). Następnie przesiane suche składniki należy wmieszać do mokrych np. przy pomocy rózgi kuchennej (nie miksera!) aż do połączenia. 

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), a boki wysypać kaszką manną lub bułką tartą. Przelać do niej cisto i piec w 170°C przez godzinę lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. 

Ciasto urośnie z "górką", którą należy odciąć i pokruszyć (to będzie nasza posypka na boki tortu). Resztę ciasta należy podzielić wzdłuż na cztery równe blaty - polecam sposób z nitką, od dziś mam zamiar tylko tak kroić biszkopt. Sposób jest rewelacyjny, prosty i w 100% skuteczny ;)

Krem czekoladowy z wiśniami
  • 125 g śmietany kremówki 30%
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1/2 słoiczka dżemu wiśniowego
  • 50 g wiśni z nalewki wiśniowej
Śmietanę kremówkę wlać do garnuszka, podgrzać do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić na dwie minuty i po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Wystudzić.

Przykryć folią spożywczą i schłodzić dobrze w lodówce przez 2-3 godziny, a następnie ubić (przy pomocy miksera z końcówkami do ubijania białka) na gęsty krem.

Pierwszy blat ciasta umieścić w zamkniętej tortownicy i posmarować dżemem wiśniowym. Na wierzchu rozsmarować cały krem z gorzkiej czekolady, dość gęsto powtykać owoce i przykryć drugim blatem. Całość lekko docisnąć i schłodzić w lodówce. Między czasie przygotować krem z dodatkiem chałwy.

Krem chałwowy
  • 220 g mascarpone
  • 1 łyżka mleka
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 125 g pokruszonej chałwy z bakaliami
  • nalewka wiśniowa
Serek mascarpone krótko zmiksować z mlekiem i cukrem pudrem, do połączenia składników. Dodać pokruszoną chałwę i całość wymieszać szpatułką.

Z lodówki wyjąć tortownicę i nasączyć drugi blat nalewką wiśniową. Na nasączone ciasto wyłożyć cały krem chałwowy, przykryć ostatnim blatem, lekko docisnąć i nasączyć nalewką. Schłodzić w lodówce. 

Krem maślany
W misie miksera umieścić pokrojone na mniejsze kawałki masło wraz z cukrem pudrem i całość ubić na jasny puch. W między czasie rozpuścić białą czekoladę w tzw. kąpieli wodnej i dodać ją powoli do ubitego masła na średnich obrotach miksera. Zwiększyć obroty do maksimum i całość ubić jeszcze przez chwilę.

Schłodzony tort wyjąc z tortownicy i obłożyć kremem maślanym. Ponownie schłodzić, a następnie nałożyć kleksy z pasty z czarnego sezamu i wyrównać bok tortu packą, tworząc ozdobne zatarcia. Gotowy tort umieścić w lodówce.

Polewa czekoladowa
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 30 ml śmietany kremówki 30%
Śmietanę i czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odłożyć do ostudzenia. Przy pomocy łyżeczki oblać połowę dobrze schłodzonego tortu, tworząc ozdobne zacieki.

Dekoracje
  • sezamki
  • tafle czekolady
  • ciasteczka
  • galaretki
  • beza włoska (z 1 białka)
  • jeżyny
  • złoty barwnik spożywczy
Wierch ciasta udekorować asymetrycznie słodyczami oraz bezą włoską, którą należy delikatnie opalić przy pomocy palnika. Wybrane elementy pomalować złotym barwnikiem spożywczym.

Smacznego, 
PODPIS

niedziela, 14 maja 2017

Jogurtowe babeczki czekoladowe z truskawkami


Lekkie i delikatne babeczki na bazie jogurtu greckiego, wilgotne i mocno czekoladowe. W czasie pieczenia intensywnie rosną, a po wystudzeniu zapadają się przez co idealnie nadają się do nadziewania - w tym przypadku dżemem truskawkowym z dodatkiem octu balsamicznego. Wierzch to krem z białej czekolady na bazie śmietany kremówki i serka mascarpone, owsiane ciasteczko, świeża truskawka i zioła - mięta, bazylia, oregano czy tymianek. Wbrew pozorom babeczki nie są wcale "za słodkie" ;)

Składniki (12 babeczek)
  • 100 g miękkiego masła 
  • 70 g cukru 
  • 4 żółtka
  • 100 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 2 łyżki kakao
  • 300 g jogurtu greckiego
  • dżem truskawkowy
Masło umieścić w misie miksera, utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Kolejno dodawać żółtka oraz ekstrakt waniliowy, nadal miksując. Wszystkie suche składniki wymieszać w osobnej misce i dodawać w trzech turach na zmianę z jogurtem naturalnym, mieszając łyżką lub szpatułką, aż do połączenia.    

Formę do muffin wyłożoną papilotkami wypełnić ciastem (do 3/4 wysokości), do każdej włożyć po jednej malinie. Piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 175˚C przez 15-20 minut do tzw. suchego patyczka. Wyjąć i wystudzić w formie.  

Wystudzone babeczki nadziać dżemem truskawkowym przy pomocy worka cukierniczego i tylki do nadziewania lub szprycy.

Krem z białej czekolady
  • 125 ml śmietany kremówki 30%
  • 100 g białej czekolady
  • 125 g serca mascarpone
Śmietanę kremówkę wlać do garnuszka, podgrzać do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić na dwie minuty i po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Wystudzić. 

Przykryć folią spożywczą i schłodzić dobrze w lodówce przez 2-3 godziny, a następnie ubić (przy pomocy miksera z końcówkami do ubijania białka) na gęsty krem. 

Gotowy krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką i wyciskać na wierzch każdej z babeczek. 

Dekoracja
  • 6 ciastek owsianych
  • 6 truskawek
  • zioła np. mięta / oregano / bazylia 
Każdą babeczkę udekorować połową ciastka, przekrojoną na pół truskawką oraz ziołami.

Smacznego,
PODPIS


P.S. Dodatkowo babeczki zostały udekorowane kwiatami z kremu maślanego, które zostały mi z wykonywania tego oto torciku.

niedziela, 16 października 2016

Domowe a'la pieguski na wypasie


Ciastka idealne na taki dzień jak dziś - deszczowy, szarobury i niejaki. Mało pracochłonne, ekspresowe w wykonaniu i gotowe w 30 minut, a jeśli macie robot planetarny to ciastka robią się dosłownie same! Są dość sporych rozmiarów, więc już jedno wystarczy by zaspokoić nieodparte pragnienie zjedzenia czegoś dobrego. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby przygotować je w nieco mniejszym rozmiarze ;) Dodatki to pełna dowolność, u mnie na wypasie - biała i gorzka czekolada, żurawina oraz orzechy włoskie. Idealne będą też orzechy laskowe czy czekolada mleczna.

Po upieczeniu i wyjęciu z piekarnika ciastka będą dość miękkie i łamliwe, wraz z procesem stygnięcia stwardnieją i staną się kruche - idealne do chrupania i maczania w herbacie. Solo też pyszne!


Składniki (21 dużych ciastek)
  • 200 g miękkiego masła
  • 1 szklanka brązowego cukru
  • 3 jajka
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 100 g białej czekolady
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 2 garście suszonej żurawiny
  • 2 garście orzechów włoskich
  • 3 i 1/2 szklanki mąki pszennej
Masło umieścić w misie miksera i rozetrzeć je z cukrem na puch. Dodawać kolejno po jednym jajku, cały czas miksując. Następnie dodać sodę oczyszczoną, ekstrakt waniliowy, posiekaną białą i gorzką czekoladę, żurawiną oraz posiekane orzechy. Całość krótko wymieszać mikserem i zacząć partiami dodawać mąkę pszenną, aż do uzyskania ciasta o dość zwartej konsystencji - musi dać się z niego ulepić kulkę wielkości małej limonki (duże ciastka) lub orzecha włoskiego (małe ciastka).

Gotowe ciasto nabierać dużą gałkownicą do lodów lub formować w rękach wspomniane wcześniej kulki i wykładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wierzch każdego ciastka lekko spłaszczyć łyżką i piec w piekarniku rozgrzanym do 180˚C przez 15-20 minut (duże ciastka, małe będą potrzebować mniej czasu) do momentu zrumienienia - uwaga aby ich nie przypalić. Wystudzić.

Smacznego,
PODPIS

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Mini cupcakes - matcha, cytryna i malina


Lekkie i delikatne babeczki na bazie jogurtu naturalnego, o nietypowym smaku i kolorze nadanym przez japońską zieloną herbatę, matcha. Do tego cytrynowy krem i maliny. Ich jedyna wada i zaleta to rozmiar - mini ;) Przepis od Oli z bloga Small Home Bakery.


Składniki (18 mini babeczek)
  • 50 g miękkiego masła
  • 35 g cukru
  • 2 żółtka
  • 50 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • sok z 1/2 cytryny
  • 2 łyżeczki herbaty matcha
  • 150 g jogurtu naturalnego lub maślanki
  • 18 malin
Masło umieścić w misie miksera, utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Kolejno dodawać żółtka oraz  sok z cytryny, nadal miksując. Wszystkie suche składniki wymieszać w osobnej misce i dodawać w trzech turach na zmianę z jogurtem naturalnym, mieszając łyżką lub szpatułką, aż do połączenia.  

Formę do mini muffin wyłożoną papilotkami wypełnić ciastem (do 3/4 wysokości), do każdej włożyć po jednej malinie. Piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 175˚C przez 15-20 minut do tzw. suchego patyczka. Wyjąć i wystudzić w formie.

Cytrynowy krem maślany (na bezie szwajcarskiej)
  • 150 g miękkiego masła
  • 150 g cukru
  • 2 białka
  • sok z 1/2 cytryny
Białka wymieszać z cukrem w metalowej misce, umieścić ją nad garnkiem z gotującą się wodą (kąpiel wodna), mieszać ciągle, aż cukier się rozpuści. Zdjąć z kąpieli wodnej, miksować na wysokich obrotach 10 minut, do uzyskania białej, sztywnej, lśniącej piany. Dodawać masło, łyżkami, ciągle miksując

Do dużej miski wlać białka i dodać cukier, całość ustawić nad kąpielą wodną i energicznie mieszać rózgą, aż do całkowitego rozpuszczenia kryształków cukru (nie dopuścić do zagotowania białek!). Kiedy cukier się już rozpuści zestawić miskę znad garnka z gorącą wodą i zacząć je od razu ubijać na najwyższych obrotach miksera przez ponad 10 minut, aż do momentu otrzymania pięknej, sztywnej i lśniącej bezę szwajcarskiej.

Nie przerywając miksowania dodawać małymi porcjami kawałki bardzo miękkiego masła - masło należy miksować tak długo, aż masa zrobi się gęsta i zacznie przylegać do mieszadeł miksera (efekt podobny jak przy początkowym etapie ubijania piany z białek). Wtedy należy zacząć dodawać partiami soku z cytryny, masa ponownie zrobi się rzadka i znowu trzeba będzie ją miksować tak długo, aż zgęstnieje (będzie zważona z widocznymi malutkimi grudki masła).

Kiedy masa będzie gęsta, naczynie z nią należy ponownie ułożyć nad garnkiem z gorącą wodą, ciągle miksując. Gdy masa zacznie się topić, miskę trzeba ściągnąć znad kąpieli wodnej i dalej mieszać, aż znowu stanie się gęsta i zupełnie gładka. Gotowy krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką (u mnie 4B).

Dekoracje
  • 18 malin
  • herbata matcha
Dobrze ostudzone mini babeczki udekorować kremem maślanym, oprószyć herbatą matcha. Na wierzchu każdej z nich umieścić bo dojrzałej malinie.

Smacznego,
PODPIS

wtorek, 12 kwietnia 2016

Tort czekoladowy z kremem z solonego karmelu i chrupkim popcornem


Dużo czekolady i dużo solonego karmelu - czyli mini torcik, który i tak okazał się gigantem! Mocno czekoladowe i wilgotne blaty z dodatkiem kawy przełożone kremem z solnego karmelu na bazie serka mascarpone, do tego popcorn w karmelowej słodko-słonej skorupce i jeszcze więcej czekolady :D Przygotowany od tak z potrzeby serca (i możliwości kulinarnego wyżycia :P ) dla rodzinki oraz kręcących się w sąsiedztwie łasuchów. A jako, że tort to tort i swojego adresata/adresatów musi mieć to dodatkowo można by go podciągnąć pod zaległe urodzin - moje i cioci Luci (wielka fanka solnego karmelu :D ) - obchodzone dokładnie tego samego dnia! Solenizantkom smakował, reszcie "gości" też :)

A jak świętować to świętować! I tak się składa, że przepis na ten torcik to już dwusetny (!) post na blogu, dodatkowo niedawno minęła czwarta rocznica mojego blogowania (jeśli tak to można nazwać) i jeszcze ten dzisiejszy Światowy Dzień czekolady ;) No po prostu ma się to wyczucie czasu :P

Przepis bazowy na tort pochodzi z książki Lindy Lomelino "Sweet food & photography" (można go również znaleźć tutaj). U mnie z drobnymi zmianami - zamiast kremu maślanego na bazie bezy szwajcarskiej, krem z serca mascarpone oraz znacznie więcej czekolady!


Ciasto czekoladowe (tortownica 18 cm)
  • 75 g masła
  • 270 g mąki pszennej
  • 60 g kakao
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 340 g cukru
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 2/3 szklanki gorącej kawy (mocnej)
Masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu. Do dużej miski przesiać mąkę pszenną, dodać kakao, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, cukier oraz sól, wymieszać. Następnie dodać jajka, mleko, kawę i roztopione masło. Całość zmiksować mikserem na gładką masę. 

Gotowe ciasto podzielić na pół i rozlać do dwóch identycznych tortownic o średnicy 18 cm - dno wyłożone papierem do pieczenia, a boki dokładnie wysmarowane masłem i oprószone mąką. Piec w piekarniku rozgrzanym do 175°C przez 30-35 minut lub dłużej do tzw. suchego patyczka. Upieczone ciasto początkowo studzić w tortownicy, a następnie wyjąć je ostrożnie z formy i studzić na blacie.

Upieczone i wystudzone czekoladowe ciasta należy przeciąć wzdłuż, tak by w sumie uzyskać cztery blaty ciasta - polecam sposób z nitką.

Solony karmel
  • 2/3 szklanki śmietany kremówki 36%
  • 1 szklanka cukru
  • 100 g zimnego masła
  • 1/2 łyżeczki soli
Śmietanę kremówkę delikatnie podgrzać w rondelku i odłożyć na bok. Masło pokroić w kostkę. Cukier umieścić w innym rondlu i na średnim ogniu rozpuścić go, jeżeli korzystacie z termometru cukierniczego cukier powinien mieć około 170°C. Dodać masło, kawałek po kawałku i mieszać, aż do rozpuszczenia. Następnie powoli i ostrożnie wlać ciepłą śmietaną kremówkę (karmel będzie się pienił i pryskał!) cały czas mieszając, aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Oprószyć solą i wymieszać. Gotowy solony karmel przelać do słoika i ostudzić do temperatury pokojowej.

Krem karmelowy
  • 1 kg serka mascarpone
  • 2/3 szklanki solonego karmelu 
  • 2-3 łyżki whisky (opcjonalnie)
Serek mascarpone (z lodówki) ubić krótko mikserem na średnich obrotach, dodając partiami solonego karmelu. Na koniec dodać 2-3 łyżki whisky i krótko zmiksować. 

Gotowym kremem przełożyć czekoladowe blaty oraz pokryć wierzch i boki, wygładzić szpatułką. Całość dobrze schłodzić w lodówce.

Ponadto
  • 1 torebka popcornu do mikrofali
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • orzeszki ziemne w czekoladzie
  • słone paluszki
  • reszta solonego karmelu 
  • folia bąbelkowa
Popcorn przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Około 1/3 gotowego popcornu wymieszać z 1/3 pozostałego solonego karmelu (reszta zostanie wykorzystana jako polewa). Gdyby karmel był zbyt mało płynny i nie chciał dokładnie pokryć popcornu można go krótko wymieszać "na ciepło" z popcornem w rondelku na małym ogniu. Następnie rozprowadzić popcorn na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec przez 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 150°C, wystudzić.

Czekoladę (75 g) rozpuścić w tzw. "kąpieli wodnej" i rozsmarować na prostokącie wyciętym z folii bąbelkowej, tworząc dość grubą warstwę. Schłodzić w zamrażalniku, a kiedy czekolada już dobrze stężeje wyjąć i delikatnie oddzielić od folii bąbelkowej - w ten sposób powstanie czekoladowa tafla z wzorem, można ją delikatnie przeciąć nożem po przekątnej, tak aby otrzymać dwa trójkąty lub w inny dowolny sposób.

Resztę czekolady (125 g) umieścić w śniadaniowym woreczku foliowym i również rozpuścić w tzw. "kąpieli wodnej", odstawić do lekkiego ostygnięcia i zgęstnienia.

Schłodzony tort polać pierw resztą solonego karmelu (gdyby był zbyt mało płynny można go delikatnie podgrzać, ale nie za bardzo, bo zbyt ciepły będzie topił wierzch tortu!), schłodzić. Następnie odciąć jeden z rogów woreczka foliowego i polać wierzch tort przestudzoną i tężejącą już czekoladą oraz natychmiast wbić w niego ozdobne czekoladowe tafle i słone paluszki. Na górze ułożyć upieczony chrupki popcorn oraz orzeszki w czekoladzie, boki tortu udekorować według własnego uznania.

Smacznego,
PODPIS

piątek, 28 sierpnia 2015

Ciasto "Tim Tam"


Tim Tam, to jedne z ulubionych ciasteczek Australijczyków, produkowane w Australii przez firmę Arnott's Biscuits. Te oblane czekoladą i przełożone czekoladową masą wafle są uważane za "prawdziwie australijski" przysmak Antypodów. Według producenta rocznie sprzedawanych jest 35 milionów paczek Tim Tamów, a statystyczny Australijczyk spożywa około 20 Tim Tamów w ciągu roku.
W Australii popularnym sposobem spożywania Tim Tamów jest tzw. "Tim Tam Slam", czyli używanie ich jako "rurek" do picia różnego typu napojów, najczęściej kawy lub herbaty. Zazwyczaj robi się to poprzez odgryzienie dwóch rogów ciasteczka. Po odgryzieniu rogów jeden z końców Tim Tama należy zanurzyć w pitym napoju i trzymając delikatnie go w palcach zacząć ssać napój przez drugi koniec ciasteczka. Przepływający przez ciasteczko napój powoli rozpuszcza je od środka powodując jego rozpad... W związku z czym w ostatniej chwili Tim Tama należy szybko zjeść i oblizać poplamione czekoladą palce ;)

Przepis na ciasto zainspirowane tym małym czekoladowym ciasteczkiem (po drobnych modyfikacjach co do proporcji) pochodzi prosto z Australii, z bloga Raspberri Cupcakes.


Ciasto czekoladowe (forma 23 cm x 23 cm)
  • 2 duże jajka 
  • 55 g cukru pudru 
  • 35 g mąki kukurydzianej lub ziemniaczanej 
  • 15 g kakao 
  • 1/2 łyżki mąki pszennej 
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej 
  • 25 g masła
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180°C. Masło roztopić w rondelku na małym ogniu i przestudzić. Jajka ubić z cukrem pudrem "do białości" przy pomocy miksera (około 5-6 minut). Dodać przesianą mąkę kukurydzianą, mąkę pszenną, kakao, proszek do pieczenia oraz sodę oczyszczoną, delikatnie wmieszać szpatułką. Na końcu dodać masło, wymieszać i przelać ciasto do wyłożonej papierem do pieczenia formy. 

Piec w piekarniku na środkowej półce przez 10-12 minut, do momentu aż ciasto będzie sprężyste. Upieczone ciasto wyjąć i pozostawić do całkowitego wystygnięcia. Zimne przekroić na pół, tak aby otrzymać dwa identyczne prostokąty.

Krem czekoladowy
  • 100 g miękkiego masła 
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1 i 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżka mleka
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
Bardzo miękkie masło utrzeć przy pomocy miksera na puch, a następnie stopniowo dodawać cukier puder i kontynuować ucieranie, aż do uzyskania gładkiego i jasnego kremu. Czekoladę rozpuścić w tzw. kąpieli wodnej, dodać do kremu wraz z mlekiem oraz ekstraktem waniliowym, zmiksować do gładkości (gęstość kremu można regulować poprzez ilość dodanego mleka). 

Gotowy krem rozsmarować szpatułką na jednym z czekoladowych blatów i przykryć drugim. Całość ułożyć na desce wyłożonej kawałkiem papieru do pieczenia.

Polewa czekoladowa
  • 150 ml śmietany kremówki 30%
  • 100 g mlecznej czekolady
Śmietanę umieścić w rondelku i powoli podgrzewać. Kiedy zacznie  wrzeć, zdjąć z ognia i lekko przestudzić. Czekoladę posiekać na małe kawałki, dodać do ciepłej śmietany i odstawić 10 minut, aż czekolada się roztopić. Całość wymieszać rózgą kuchenną  i schłodzić (około 15 minut w lodówce), aż osiągnie temperaturę pokojową i zgęstnieje. 
 
Gotową polewą polać wierzch ciasta, rozsmarować za pomocą łopatki, dokładnie pokrywając górę i boki ciasta. Całość schłodzić w lodówce, aż do zastygnięcia polewy, a następnie odkleić od spodu papier do pieczenia z nadmiarem polewy, która spłynęła z ciasta. Serwowane ciasto powinno być w temperaturze pokojowej.

Smacznego,
PODPIS

sobota, 22 sierpnia 2015

Ciastka 'Choc Ripple' i australijski 'Chocolate Ripple Cake'

a
'Chocolate Ripple' to czekoladowe ciastka produkowane w Australii przez firmę Arnott's Biscuits, które powszechnie są wykorzystywane przez australijskie panie domu oraz kucharzy amatorów jako podstawa do wykonania 'Chocolate Ripple Cake', deseru składającego się z bitej śmietany i właśnie tych popularnych czekoladowych ciastek.
Ciastka (każde po kolei) przekłada się cienką warstwą bitej śmietany, budując z nich "wieże", którą kładzie się na boku, obsmarowuje obficie pozostałą ilością śmietany i umieszcza w lodowce na noc, aby ciastka zaabsorbowały wilgoć z bitej śmietany i zmiękły. Deser przybrany sporą ilością świeżych owoców serwuje się krojąc go na plastry pod kątem 45 stopni, tak aby w każdym kawałku ciasta były widoczne zarówno ciemne pasma czekoladowych ciastek jak i jasne kremu.
Podobno ciastka z tego przepisu smakują prawie jak prawdziwe 'Chocolate Ripple' ;)

Składniki (na około 30 ciastek)
  • 200 g mąki pszennej
  • 50 g kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • ¼ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ¼ łyżeczki soli
  • 330 g cukru
  • 150 g bardzo miękkiego masła (o temperaturze pokojowej)
  • 1 duże jajko  
W misie malaksera umieścić cukier i zmielić go na cukier puder. W osobnej, dużej misce wymieszać mąką pszenną, kakao, sodę oczyszczoną, proszek do pieczenia oraz nasz cukier puder. Po środku zrobić niewielkie zagłębienie, dodać posiekane na małe kawałeczki masło oraz jajko i zagnieść ciasto.

Z gotowego ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego i układać w dość sporych odstępach (docelowo ciastka będą 2-2,5 raza większe) na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Każdą kulkę lekko spłaszczyć.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez około 9-11 minut, uważając by ich nie przypalić. Wystudzić.

Chocolate Ripple Cake
  • 14-16 czekoladowych ciastek Choc Ripple
  • 500 ml śmietany kremówki 36%
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • świeże owoce (np. maliny, borówki) i mięta do dekoracji 
Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym przy pomocy miksera na sztywny krem. 

Każde z ciastek przekładać cienką warstwą bitej śmietany, w efekcie końcowym tworząc "pasiastą wieżę". Całość położyć na boku na płaskim talerzu lub paterze i pokryć dokładnie z wierzchu pozostałą ilością bitej śmietany. Schłodzić przez noc w lodowce (minimum 6 godzin). Udekorować świeżymi owocami i listkami mięty. Kroić pod kątem 45 stopni, tak aby w każdym kawałku ciasta były widoczne jasne i ciemne pasma deseru.

Smacznego,
PODPIS

czwartek, 20 sierpnia 2015

ANZAC BISCUITS


Popularne w Australii i Nowej Zelandii słodkie, owsiano-kokosowe ciastka, których pochodzenie nie jest do końca jasne i istnieje o nim wiele teorii, takich jak, że ​​około 1915 roku podczas I wojny światowej matki, żony oraz dziewczyny piekły ciastka i wysyłały je w paczkach żywnościowych do walczących z Turkami w Europie żołnierzy - dlatego początkowo nazywano je "ciastkami żołnierzy". Jednak po słynnym lądowaniu na Gallipoli, zaczęto nazywać je 'ANZAC biscuits' ze względu na walczących tam mężczyzn, którzy należeli do ANZAC (Australian and New Zealand Army Corps).

Warto zauważyć, że w przepisie tym nie występują jaja z powodu ich mocno ograniczonej dostępności podczas trwania wojny (większość rolników zajmujących się hodowlą drobiu zaciągnęła się do wojska), a konieczność ich użycia została zastąpiona golden syropem, melsą lub miodem - przez co ciastka nie tak łatwo się psuły i dobrze znosiły daleki morski transport.

Prawda jest jednak taka, że ciastka zamiast być wysyłane na front do żołnierzy, były powszechnie spożywane na paradach, galach, festynach i innych imprezach publicznych, które miały na celu zbiórkę funduszy na wsparcie działań wojennych. Żołnierze natomiast musieli zadowolić się produkowanym przemysłowo dla armii 'ANZAC wafer' lub 'ANZAC tile', czyli charakteryzującym się długim okresem zdatności do spożycia substytutem chleba, który zupełnie chleba nie przypominał. Był bardzo twardy, więc żołnierze zdecydowanie preferowali spożywać go pokruszonego pod postacią gęstej owsianki...

Przepis na 'ANZAC biscuits' pochodzi z "Calendar of Cake and Afternoon Tea Delicacies: a recipe for each day of the year" wydanego w Sydney w 1933 roku przez The Country Women's Association of New South Wales.


Składniki (na około 20 ciastek)
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1 szklanka wiórków kokosowych
  • 1 szklanka cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka miodu (oryginalnie golden syropu)
  • 1 łyżeczka sody rozpuszczona w 2 łyżkach wrzątku
Sypkie składniki (płatki owsiane, wiórki kokosowe, cukier, mąka pszenne) wymieszać w dużej misce. W małym rondelku rozpuścić masło, dodać miód oraz rozmieszaną we wrzątku sodę oczyszczoną, a następnie połączyć ze sobą suche i mokre składniki.

Z uzyskanego ciasta formować średniej wielkości kulki, układać je na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce, zachowując spore odstępy i lekko spłaszczyć. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez 8-10 minut (po 2 minutach pieczenia można je jeszcze raz dodatkowo spłaszczyć widelcem). Po wyciągnięciu z piekarnika odczekać chwilę, gdyż ciastka będą bardzo miękkie i przenieść na drucianą siatkę by wystygły.

Smacznego,
PODPIS

niedziela, 5 lipca 2015

Czereśniak


Proste, letnie ciasto: czekoladowe blaty przełożone kremem budyniowym z dodatkiem serka mascarpone oraz ze świeżymi czereśniami prosto ze starego sadu, w którym wyjątkowo w tym roku ogromne drzewa są całe obsypane owocami.

Czekoladowe ciasto nie jest nazbyt słodkie, a dzięki sporej ilości kakao jest wilgotne i intensywnie czekoladowe. Wbrew pozorom jak się może wydawać na pierwszy rzut oka nie jest ono wcale takie ciężkie. Dodatek serca mascarpone do kremu budyniowego robi swoje, przez co masa jest odrobinę lżejsza w odbiorze. A całości dopełniają słodkie, lekko kwaskowate  i bardzo dojrzałe czereśnie w kolorze burgunda. 


Ciasto czekoladowe (tortownica o średnicy 26/27 cm)
  • 350 g mąki pszennej
  • 150 g kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 jaj
  • 300 g cukru
  • 350 ml mleka
  • 220 ml oleju
Mąkę i kakao przesiać do miski, dodać sodę oczyszczoną oraz proszek do pieczenia, wymieszać. W drugim naczyniu roztrzepać jajka, dodać mleko, olej rzepakowy i cukier, wymieszać aż do utworzenia jednolitej całości (wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!). Następnie przesiane suche składniki należy wmieszać do mokrych np. przy pomocy rózgi kuchennej (nie miksera!) aż do połączenia. 

Tortownicę  wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), a boki wysypać kaszką manną lub bułką tartą. Przelać do niej cisto i piec w 170ºC przez godzinę  lub dłużej (do tzw. suchego patyczka). Wyjąć z piekarnika i całkowicie wystudzić.

Ciasto urośnie z "górką", którą należy odciąć i pokruszyć (to będzie nasza posypka na boki). Resztę ciasta należy podzielić wzdłuż na trzy równe blaty - polecam sposób z nitką.

Budyniowy krem mascarpone
  • 300 g miękkiego masła
  • 500 g serka mascarpone
  • 600 ml mleka 
  • 4 łyżki cukru
  • 2 opakowania budyniu śmietankowego (bez cukru)
Mleko: 400 ml zagotować z cukrem, a w pozostałych 200 ml rozrobić proszek budyniowy. Rozrobiony wlać na gotujące się mleko i ponownie zagotować cały czas mieszając. Gotowy budyń zestawić z ognia i na wierzch nałożyć kawałek foli spożywczej (tak by nie utworzył się na wierzchu budyniu kożuch), przestudzić. 

Masło rozetrzeć w makutrze, stopniowo dodając serek mascarpone, utrzeć do gładkości. Następnie dodawać partiami przestudzony  (lekko ciepły) budyń i ucierać do powstania białej, puszystej masy bez grudek budyniu (ewentualnie jeżeli pozostaną małe grudki budyniu masę można krótko, delikatnie i powierzchownie zmiksować blenderem). Gotową masę rozdzielić na cztery równe części.

Ponadto
  • 500 g wydrylowanych czereśni
  • 300 g czereśni z ogonkami (do dekoracji wierzchu)
Pierwszy blat ciasta ułożyć na paterze, zapiąć obręcz tortownicy, posmarować blat 1/4 kremu i po wierzchu posypać połową wydrylowanych czereśni. Przykryć drugim blatem, wyłożyć i rozsmarować kolejną część kremu, posypać resztą czereśni i przykryć trzecim i ostatnim blatem. Lekko docisnąć i odpiąć obręcz. Na wierzch i boki wyłożyć resztę kremu, rozsmarować. 

Posmarowane kremem boki oprószyć przygotowanymi wcześniej czekoladowymi okruszkami, śmiało przyciskając je do ciasta, tak by utworzyły dość grubą warstwę. Dodatkowo na wierzchu należy utworzyć mały rant z okruszków i ułożyć czereśnie z ogonkami. Tak złożone ciasto należy umieścić w lodówce na 2-3 godziny, aby kremy trochę stężały, a ciasto się lepiej kroiło.

Smacznego,

środa, 20 maja 2015

Muffiny z rabarbarem i cynamonową kruszonką


Mięciutkie i lekko wilgotne muffiny ze sporą ilością chrupiącej cynamonowej kruszonki.  Słodkie z przyjemnie kwaskowatymi kawałkami rabarbaru i cynamonowym posmakiem. Najlepsze kiedy są jeszcze lekko ciepłe. Przepis na muffiny pochodzi z strony magazyny "Fine Cooking".


Składniki (12 muffin)
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki jasnego brązowego cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 szklanka maślanki
  • 120 g masła
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 220 g rabarbaru
W dużej misce wymieszać mąkę pszenną, brązowy cukier, proszek do pieczenia, cynamon, sodę oczyszczoną oraz sól. W mniejszej roztrzepać jajka z maślanką, ekstraktem waniliowym i roztopionym masłem. Rabarbar umyć i pokroić w kostkę.

Do suchych składników wlać mokre i delikatnie wymieszać (aż do połączenia się składników i uzyskania dość gęstego ciasta). Następnie dodać pokrojony w kostkę rabarbar i krótko wymieszać.

Cynamonowa kruszonka
  • 2 łyżki masła
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
W małym rondelku rozpuścić masło. Dodać mąkę pszenną, cukier oraz cynamon, wymieszać i delikatnie zagnieść palcami kruszonkę.

Formę na muffiny wyłożyć papilotkami, do których nakładać ciasta (po same brzegi). Wierzch obficie posypać kruszonką. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez 20-22 minuty, do tzw. suchego patyczka. Przez pierwsze 5-10 minut po wyciągnięciu z piekarnika studzić muffiny w formie do pieczenia. Po tym czasie ostrożnie wyciągnąć je z formy i odstawić je jeszcze do lekkiego ostygnięcia. 

Smacznego,
PODPIS