Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta drożdżowe i drożdżówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta drożdżowe i drożdżówki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 kwietnia 2019

Szafranowe mini babki drożdżowe z lukrem amaretto do koszyczka


Drożdżowa baba wielkanocna to tradycja... Mimo to u mnie w rodzinnym domu na Święta i nie tylko zawsze królowały ucierane babki pisakowe, bo ta drożdżowa to przecież taka zwykła, pospolita i w ogóle bez efektu "wow!"... Od zwykła drożdżówka, a w Święta ma być przecież na bogato :P Jednak w tym roku postawiłam na tradycję i jakie było moje zdziwienie, gdy ta drożdżowa okazała się królową wśród wielkanocnych bab! Świeżutka i puszysta babka drożdżowa nie ma sobie równych - delikatna, maślana i przepyszna! U mnie w wersji szafranowej i na samych żółtkach, więc w środku ciasto ma przepiękny żółty kolor. Dla tych co kochają bakalie polecam z dodatkiem skórki pomarańczowej i rodzynek moczonych w herbacie.

Z podanego przepisu można ekspresowo (bo bez robienie zaczynu) przygotować jedną dużą babę lub tak jak ja kilka mniejszych, które idealnie sprawdzą się jako drobny upominek i oczywiście doskonale wpasują się w wielkanocny koszyczek ;)


Ciasto drożdżowe
  • 300 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki nitek szafranu
  • 30 g świeżych drożdży 
  • 100 ml mleka
  • 5 żółtek
  • 100 g cukru
  • 1 łyżeczka domowego ekstraktu z wanilii
  • 60 g masła (roztopionego)
  • opcjonalnie: skórka pomarańczowa i rodzynki uprzednio moczone w herbacie
Mleko zagotować z szafranem i odstawić na 30 minut do ostygnięcia. W misie miksera umieścić przesianą mąkę, cukier, pokruszone drożdże, żółtka, ekstrakt waniliowy, roztopione masło oraz szafranowe mleko (razem z nitkami szafranu). Wyrobić elastyczne i odchodzące od misy miksera ciasto, w razie potrzeby wyrabianie dokończyć ręcznie na stolnicy. 

Formę do babki/mini babek wysmarować olejem i dokładnie oprószyć bułką tartą. W każdym zagłębieniu blaszki umieścić kawałek ciasta drożdżowego, nad kryć lnianą ściereczką i całość odstawić do wyrośnięcia (podwojenia objętości) w ciepłe miejsce na ok 30-40 minut. 

Piekarnik nagrzać do 180 stopni C i piec w tej temperaturze mini babki przez ok. 20 minut (w przypadku dużej babki będzie to oczywiście trwało dłużej). Babki są upieczone, kiedy wbity w nie drewniany patyczek wychodzi suchy.

Lukier amaretto
  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • 3 łyżki likieru amaretto
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • do dekoracji: liofilizowane maliny/siekane niesolone pistacje/kwiaty forsycji
Cukier puder utrzeć z sokiem cytryny i likierem. Jeszcze ciepłe babki polać lukrem i obficie oprószyć pistacją i liofilizowaną maliną. Udekorować świeżymi kwiatami forsycji.


Smacznego,
  PODPIS



wtorek, 12 czerwca 2018

Mini małpie chlebki | Mini monkey breads


Tradycyjne i proste ciastka. Kiedy są wykonane z najlepszych składników i według sprawdzonych receptur, potrafią wzbudzić znacznie więcej emocji niż skomplikowane, nowoczesne kreacje w kolorowych błyszczących polewach o wymyślnych smakach. Choć czasami lubię zaszaleć i tworzyć tzw. "cuda na kiju" to jednak jestem wielbicielką smaków najprostszych. A czy może być coś lepszego niż ciepłe i aromatyczne drożdżowe prosto z pieca? Pachnące cynamonem, mięciutkie ciasto drożdżowe w chrupiącej karmelowej skorupce z dodatkiem kwaskowatych malin - taki właśnie jest mini małpi chlebek. Zdecydowanie nie można mu się oprzeć. Nic tylko skubnąć :)



Składniki (na 5-6 sztuk)
  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej
  • 1 szklanka mąki pszennej z pełnego przemiału
  • 1 łyżka cukru
  • 8 g drożdży instant
  • 3/4 szklanki ciepłego mleka
  • 1 żółtko
  • 70 g margaryny PALMA
  • 100 g cukru
  • 2-3 łyżeczki cynamonu
  • maliny
Do miski przesiać mąkę, dodać cukier, drożdże, ciepłe nie gorące mleko, żółtko oraz 30 g roztopionej margaryny PALMA i zarobić jednolite, elastyczne ciasto. Miskę przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na placek o grubości 1 cm, pokroić go w pasy, a następnie kwadraty. Z powstałych kawałków ciasta formować kuleczki, które następnie należy zamoczyć w reszcie roztopionej margaryny, a następnie obtoczyć w cukrze wymieszanym z cynamonem.

Formę na muffiny wyłożyć papilotkami lub użyć większych wolno stojących kubeczków/foremek na muffiny. Do każdego kubeczka wrzucić po 5-6 kuleczek i kilka malin. Tak przygotowane mini monkey bread odstawić do ponownego wyrośnięcia na około 10-15 minut. Piec 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180ºC. Podawać jeszcze ciepłe ze szklanką zimnego mleka ;)

Smacznego,
  PODPIS







wtorek, 29 maja 2018

Drożdżówki z serem, rabarbarem i malinami



Pod silnym i nagłym impulsem, intensywnej ochoty na "coś dobrego" wieczorową porą powstały wszystkim chyba dobrze znane i przez wszystkich lubiane drożdżówki z serem i owocami - u mnie rabarbar i malina. Ale to nie jedyna opcja, bo drożdżówki są tak pyszne, że zniknęły jeszcze tego samego wieczoru i tak proste w przygotowaniu (drożdżowe to ciasto które zawsze musi się udać! - powie Ci to każda Babcia), że w minionym tygodniu była też i wersja z aromatycznymi truskawkami :) Doskonale sprawdzą się tu i brzoskwinie czy nawet (a może i przede wszystkim) borówki! O tak! Zdecydowanie następna wersja będzie z borówkami ;)


Składniki (na 10 drożdżówek)
  • 500 g mąki pszennej
  • 80 g cukru
  • 1/4 łyżeczki mielonej wanilii
  • 250 ml mleka
  • 75 g margaryny PALMA
  • 25 g świeżych drożdży lub 12 g drożdży suchych
  • szczypta soli
Mąkę przesiać do miski, wsypać cukier, cukier waniliowy i dodać szczyptę soli. Suche drożdże wymieszać z mąką, a ze świeżych zrobić rozczyn: pokruszone drożdże wymieszać z łyżką cukru, 3 łyżkami ciepłego mleka i oprószyć po wierzchy łyżką mąki, odstawić w ciepłe miejsce na około 10-15 minut. Margarynę PALMĘ roztopić, dodać mleko i podgrzać do letniej temperatury. Następnie do mąki dodać rozczyn, roztopiony tłuszcz z mlekiem i zagnieść ciasto, aż będzie gładki oraz samo nam zacznie odchodzić od ręki. 

Gotowe ciasto podzielić na 10 kulek i każdą delikatnie rozwałkować na okrągły placuszek. Placuszki układać po 5 sztuk na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. 

Masa serowa
  • 250 g twarogu półtłustego
  • 1 jajko
  • 4 łyżki cukru pudru
  • szczypta mielonej wanili
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • ponadto: 2 małe łodygi rabarbaru i 2 garście świeżych lub mrożonych malin
Ser biały, jajko, cukier puder i mieloną wanilię umieścić w misce i przy pomocy blendera ręcznego zmiksować wszystkie składniki na gładką masę, pod koniec dodać mąkę ziemniaczaną.

Gotową masę serową przełożyć do rękawa cukierniczego  i wyciskać spiralnie na środek lekko podrośniętych drożdżowych placuszków. Masę można też nałożyć na placuszki łyżką i delikatnie rozsmarować. Na ser wyłożyć pokrojony w kostkę rabarbar oraz maliny. Tak przygotowane drożdżówki zrosić delikatnie wodą i odstawić w ciepłe miejsce na około godzinę do wyrośnięcia (u mnie jest to lekko nagrzany piekarnik).

Kruszonka
  • 60 g margaryny PALMA
  • 120 g cukru
  • 120 g mąki pszennej
Margarynę PALMĘ roztopić w garnuszku na małym ogniu, dodać cukier i mąkę. Całość wymieszać łyżką, bądź zagnieść kruszonkę ręką.

Wyrośnięte drożdżówki delikatnie posmarować mlekiem i obficie posypać kruszonką. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180ºC przez 20 minut. Jeszcze ciepłe polać lukrem.

Smacznego,
  PODPIS



sobota, 6 stycznia 2018

Drożdżowe ciasto Trzech Króli (Gâteau des rois brioche)


Ciasto na święto Trzech Króli ma niezwykle bogatą tradycję w krajach Europy zachodniej, jak i Ameryki. A gdyby zwyczaj ten był powszechnie obchodzony w Polsce, to z pewnością polskie ciasto Trzech Króli wyglądało by tak jak to, cieszące się niezwykłą popularnością na południu Francji, gâteau des rois brioche. Bo przecież jako Polacy uwielbiamy mięciutkie i aromatyczne ciasto drożdżowe! 

Gâteau des rois brioche to nic innego jak delikatne drożdżowe bułeczki obficie nadziane rodzynkami (u mnie bez, zabrakło - na szczęście, bo za nimi nie przepadam, a w zastępstwie siekane migdały) oraz kandyzowaną skórką pomarańczową lub cytrynową połączone ze sobą (oczywiście!) na kształt korony. Zgodnie z tradycją ciasto kryło w sobie ziarno bobu, które z czasem zostało wyparte przez małą ceramiczną figurkę przedstawiającą postać Dzieciątka Jezus. Obecnie w ciastach schowane są przeróżne figurki, często o charakterze kolekcjonerskim. Jednak w warunkach domowych zamiast figurki w cieście można umieścić cały migdał - przynajmniej zęby będą bezpieczne :D Ten kto znajdzie w swojej porcji ciasta niespodziankę zostaje na resztę dnia królem i może nosić dodawaną do wypieku papierową koronę.

Niebywałą zaletą ciasta jest to, że jako ciasto drożdżowe jest niezwykle łatwe i szybkie do przygotowania. Puszyste i delikatne, o niebywale przyjemnym zapachu cytrusów - już samo surowe ciasto pachniało tak, że miałam ochotę je zjeść bez pieczenia! Całość podana z dodatkiem ulubionej konfitury lub dżemu oraz ta świąteczna aura tworzą niepowtarzalny smak wyjątkowego ciasta drożdżowego, które wypada pokusić się upiec nie tylko na Święto Trzech Króli.

Przepis na ciasto z drobnymi modyfikacjami zaczerpnięty z Mes Recettes Prefere Aparici. 


Składniki
  • 500 g mąki pszennej
  • 1,5 g soli
  • 8 g drożdży instant
  • 3 łyżki cukru
  • 50 g siekanych migdałów
  • 1 opakowanie skórki pomarańczowej
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 4 łyżki rodzynek moczonych w amaretto (opcjonalnie)
  • 60 g miękkiego masła
  • 300 ml ciepłego mleka
  • cały migdał, ziarno fasoli/bobu lub porcelanowa figurka
  • 1 jajko
  • cukier perlisty
Rodzynki umieścić w szklance i zalać amaretto, odstawić na 30 minut do napęcznienia, a następnie odcedzić.

Mąkę, sól, drożdże, cukier, migdały, rodzynki, skórkę pomarańczową i skórkę z cytryny oraz masło umieścić w misie miksera i wymieszać na wolnych obrotach, stopniowo dolewać ciepłego mleka. Wyrobić miękkie i elastyczne ciasto, odchodzące od ścianek misy - początkowo na wolnych, a później na szybkich obrotach miksera. Gotowe ciasto pozostawić w dzieży, lekko oprószyć mąką, przykryć lnianą ściereczką i pozostawić na około 2 godziny w temperaturze pokojowej do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 10 części: z dwóch uformować większą kulę (będzie stanowić środek ciasta tzw. "głowę króla"), a z reszty zarobić foremne kuleczki i w jednej z nich ukryć cały migdał, ziarno fasoli/bobu lub porcelanową figurkę. Gotowe bułeczki ułożyć w kształt kwiatu/"korony na głowie" na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć lnianą ściereczką i pozostawić na około 30 minut do ponownego wyrośnięcia.


Po tym czasie wierzch ciasta dokładnie posmarować roztrzepanym jajkiem i obficie posypać cukrem perlistym. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180ºC przez około 30 minut.

Upieczone ciasto lekko przestudzić i podawać z ulubioną konfiturą owocową lub dżemem.

Smacznego,
  PODPIS



środa, 9 listopada 2016

Drożdżowa chałka dyniowo-pomarańczowa z czekoladą | #zostańchefemkukbuka

 

W końcu umiem pleść chałę! Jak się okazuje ta z pozoru skomplikowana procedura nie jest, aż tak zawiła jakby się na pierwszy rzut oka wydawało... Do jej opanowania wystarczył mi pięciominutowy research w google i voilà! Pomyliłam się chyba tylko na początku :P Także dacie radę! Każdy znajdzie sposób dla siebie, bo chałkę można zapleść już nawet z dwóch wałeczków! Ci ambitni mogą się porwać na siedem, osiem czy nawet dziewięć wałeczków do splecenia... A przypuszczam, że i z dziesięciu dało by radę :D

Chałka jak przystało na ciasto drożdżowe jest delikatna i mięciutka, a do tego intensywnie żółta (od taki słoneczny akcent w środku kalendarzowej jesieni), za sprawą dodatku puree z dyni oraz soku pomarańczowego. No i jest jeszcze czekolada, która idealnie współgra z dynią i pomarańczą ❤❤❤

I tak jak jest to moje pierwsze podejście do tematu chałki, tak w temacie (ciągnącym się niczym brazylijska telenowela prawie od początku roku) #zostańchefemkukbuka jest to podejście numer 8 i zarazem moja ostatnia(!) już szansa na dostanie się do drugiego etapu wielkiego konkursu KUKBUKa... Jeśli podoba Wam się moja dyniowa propozycja, nie zapomnijcie oddać na nią swojego cennego (dysponujecie tylko jednym!) głosu ;)


Czekoladowe nadzienie 
  • 50 g masła 
  • 1/4 szklanki cukru pudru 
  • 1/4 szklanki kakao 
  • 100 g gorzkiej czekolady
Masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu, dodać cukier puder oraz kakao, wymieszać. Zagotować, zdjąć z ognia, dodać posiekaną czekoladę i odstawić na 2-3 minut. Po tym czasie całość krótko wymieszać rózgą (do momentu połączenia się czekolady i tłuszczu), odstawić do ostygnięcia i stężenia.

Ciasto drożdżowe
  • 1/4 szklanki ciepłego soku pomarańczowego
  • 50 g świeżych drożdży
  • 25 g masła
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżka syropu klonowego
  • 250 g puree z dyni
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonej wanilii
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki tartej gałki muszkatołowej 
  • 1/8 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/4 szklanki soku z pomarańczy
  • 4 szklanki mąki pszennej 
Drożdże rozrobić w 1/4 szklanki ciepłego soku pomarańczowego (można podgrzać w rondelku lub mikrofali).  

Masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu i odstawić do ostygnięcia.  

Jajko oraz jedno żółtko, a także cukier i syrop klonowy umieścić w misie miksera (rózga do ubijania piany) i ubić na puch. Następnie dodać roztopione masło, puree z dyni, przyprawy oraz sok pomarańczowy. Zmiksować do połączenia składników i zmienić końcówkę miksera na hak do ciasta drożdżowego - do misy wsypać przesianą mąkę i zacząć wyrabianie ciasta. Ciasto z misy przenieść na podsypaną mąką stolnicę i w razie potrzeby (jeśli ciasto jest zbyt luźne/klejące) wyrobić ręcznie podsypując patiami mąki, aż do uzyskania plastycznej i nie klejącej się "namiętnie" do rąk kuli ciasta.  

Gotowe ciasto podzielić na 4 lub 6 równych części, każdą z nich uformować ręcznie w długi wałeczek, a 2 lub 3 z nich rozwałkować na płasko - wzdłuż dłuższego boku nałożyć czekoladowe nadzienie i zwinąć z powrotem tworząc wałeczek.  

Z wałeczków zapleść chałkę. Przenieść ją na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, nadkryć lnianą ściereczką i odstawić na 40 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.  

Wyrośniętą chałkę posmarować białkiem i piec w piekarniku rozgrzanym do 180ºC przez około 40 minut. Upieczoną, jeszcze ciepłą chałkę posmarować lukrem.

Lukier pomarańczowy
  • 1/4 szklanki soku z pomarańczy
  • 1/2 szklanki cukru pudru 
Cukier puder rozetrzeć z sokiem pomarańczowym do gładkości.

Smacznego,
PODPIS

czwartek, 28 kwietnia 2016

Odrywane drożdżowe bułeczki z kremowym serkiem i borówkami


Niezastąpione drożdżowe z przepisu na drożdżowe paluchy z białym serem w nowej odsłonie - odrywanych drożdżowych bułeczek z nadzieniem z kremowego serka i borówek. Koniecznie oblane sporą ilością cytrynowego lukru z dodatkiem skórki cytrynowej. Najlepsze jeszcze cieplutkie z kubkiem gorącej kawy lub herbaty. Uwaga - znikają w tempie ekspresowym! ;)


Składniki (około 12-14 bułeczek)
  • 450 g mąki pszennej
  • 224 ml mleka
  • 30 g drożdży
  • 45 g cukru
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • 60 g masła
  • 3 żółtka + 1 jajko
  • szczypta soli
Drożdże utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym. Mleko podgrzać do temperatury ok. 40°C, a następnie połączyć je z utartymi drożdżami. Mąkę przesiać do miski, zrobić w niej zagłębienie i wlać do niego przygotowaną mieszankę z mleka, drożdży, cukru i cukru wanilinowego. Pobieżnie wymieszać (ale nie do całkowitego połączenia składników), miskę przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 15-20 minut (w między czasie przygotować nadzienie).

Nadzienie
  • 200 g śmietankowego serka kanapkowego typu cream cheese
  • 50 g cukru pudru
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 szklanka borówek (świeżych lub mrożonych) 
Serek wraz z cukrem pudrem i sokiem z cytryny zmiksować blenderem na gładką masę. Dodać mąkę i całość krótko wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. 

Gdy rozczyn urośnie, do miski dodać roztopione masło, żółtka i szczyptę soli. Całość dokładnie wyrobić ręcznie lub za pomocą miksera (początkowo 3 minuty na wolnych obrotach, a następnie kolejne 3 minuty na szybkich), aż będzie odklejać się od ręki.

Gotowe ciasto rozwałkować na dość sporych rozmiarów prostokąt na podsypanej mąką stolnicy. Następnie rozsmarować na nim całe serowe nadzienie, wierzch posypać owocami i całość wzdłuż krótszego boku (zwijamy ten dłuższy bok) zwinąć. Otrzymaną w ten sposób "roladę" pociąć na około 5 cm kawałki i układać je "na boku" (ślimakiem na płasko) w formie wysmarowanej masłem i oprószonej kaszą manną. 

Formę z bułeczkami umieścić w ciepłym miejscu na około godzinę do wyrastania. Po tym czasie, kiedy bułeczki już podrosną i będą napuszone, wierzch posmarować jajkiem. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez około 20-25 minut. Jeszcze ciepłe bułeczki polać lukrem cytrynowym.

Lukier cytrynowy
  • 1 szklanka cukru pudru
  • sok z 1/2 cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny
Cukier puder rozetrzeć z sokiem z cytryny. Dodać otartą skórkę z cytryny, wymieszać i udekorować bułeczki.

Smacznego,
PODPIS

sobota, 7 lutego 2015

Cynamonki


Okrągłe, spiralne, pulchniutkie, mięciutkie i drożdżowe ślimaczki z cynamonem, czyli cynamonki :D Ostrzegam... Ich jedzenie bywa wciągające! Idealne ze szklanką ciepłego mleka. A jeśli ktoś nie przepada za cynamonem to wersja z kakao jest równie doskonała ;) Przepis pochodzi z Galerii Potraw.

Składniki (2-3 blachy)
  • 1 szklanka mleka
  • 2 jajka + 1 jajko do posmarowania
  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 6 łyżek cukru
  • 125 g stopionego i ostudzonego masła
  • 40 g świeżych drożdży lub 20 g drożdży instant
  • szczypta soli
Z drożdży, 2 łyżek cukru, 2 łyżek mąki oraz połowy szklanki mleka zrobić zaczyn. Odstawić do wyrośnięcia w cieple miejsce na 15-20 minut. Do miski przesiać mąkę, dodać sól, jajka, resztę mleka i wyrośnięty zaczyn. Dobrze wyrobić i wlać roztopione masło. Ciasto wyrabiać, aż do momentu kiedy to zacznie odchodzić od ręki. Miskę nadkryć bawełnianą/lnianą ściereczką i ostawić w ciepłe miejsce do
wyrośnięcia.

Cynamonowe nadzienie
  • 1/4 kostki masła, roztopiona
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2-3 łyżeczki cynamonu
Kiedy ciasto podwoi już swoją objętość, wyłożyć je na stolnicę, podzielić na cztery części i każdą rozwałkować, posmarować roztopionym masłem, posypać cukrem wymieszanym z cynamonem. Następnie zwinąć jak roladę, pokroić w plasterki i ułożyć je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (zachowując pomiędzy nimi dystans - ciastka urosną). Posmarować roztrzepanym jajkiem i piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C przez około 10-15 minut.


Smacznego, 

wtorek, 2 grudnia 2014

Żurawinowe rollsy z czekoladą i migdałami

                                                         

Te mięciutkie, bardzo delikatne i słodkie bułeczki są wypełnione soczystym żurawinowym nadzieniem ze sporym dodatkiem ciemnej, gorzkiej czekolady i prażonych migdałów. Bułeczki można przygotować zarówno z dodatkiem świeżej żurawiny jaki i tej już przetworzonej ze słoiczka. 

Wybijająca się na pierwszy plan kwaskowatość żurawiny jest równoważona przez słodki lukier, który jest doskonałym dopełnieniem całości, gdyż samo ciasto nie jest zbyt słodkie. Idealne na śniadanie, deser lub słodki podwieczorek z obowiązkowym kubkiem ciepłego mleka ;)


Składniki (12 bułeczek)
  • 1 szklanka mleka
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka suchych drożdży
  • 150 g masła
  • 1 duże jajko
  • 4 szklanki mąki pszennej chlebowej (typ) + 1/2 szklanki do podsypywania i wyrobienia ciasta
  • 1 łyżeczka soli
Około 1/4 szklanki mleka lekko podgrzać, uważając żeby go nie zagotować. Następnie przelać do dużej miski, dodać 3 łyżki cukru i drożdże, wymieszać. Całość przykryć lnianą ściereczką i odstawić na 15-20 minut w ciepłe miejsce (np. leciutko nagrzany piekarnik), aby drożdże zaczęły pracować. W tym czasie masło wraz z resztę mleka umieścić w rondelku, rozpuścić i wystudzić.

Po 20 minutach wyjąć miskę z piekarnik, dodać jajko, cieniutkim strumieniem cały czas mieszając wlewać mieszankę masła i mleka, całość dobrze rozmieszać drewnianą łyżką. Następnie dodać sól oraz mąkę, pobieżnie wymieszać i wyrzucić na oprószoną mąką stolnicę. Ciasto wyrabiać ręcznie do czasu, aż osiągnie delikatną strukturę i nie będzie się kleić do rąk.

Wyrobione ciasto uformować w kulę, ponownie umieścić je w misce, przykryć ściereczką i odstawić na 1,5 h w cieple miejsce, aby podwoiło objętość.

Nadzienie
  • 2 szklanki świeżej żurawiny lub 200 g żurawiny niskosłodzonej ze słoiczka
  • 1/2 szklanki cukru (pominąć w przypadku używania żurawiny ze słoiczka)
  • 100 g posiekanej czekolady gorzkiej
  • 100 g podprażonych i posiekanych migdałów bez skórki
Świeżą żurawinę opłukać, dokładnie osuszyć, umieścić w misie malaksera i zasypać cukrem. Zmiksować, ale niezbyt drobno, tak aby było widać kawałki jagód.

Kiedy ciasto jest już gotowe, należy go jeszcze raz krótko wyrobić na stolnicy, a następnie rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x40 cm. Wierzch ciasta dokładnie pokryć warstwą zmiksowanej żurawiny, kawałkami czekolady oraz migdałów i zwinąć w ciasny rulonik (zwijanie zaczynając od dłuższego boku). W trakcie zwijania część nadzienia wypadnie na stolnicę, ale nie ma czym się przejmować - można je później wykorzystać do posypania rollsów po wierzchu.

Rulonik pociąć na 12 w miarę równych plastrów i przekładać je do wysmarowanej masłem formy na muffiny (lub jeżeli takiej nie posiadać to na blaszce wyłożonej papierem). Z wierzchu posmarować je mlekiem, przykryć ściereczką i zostawić na blacie na 5-10 minut do lekkiego napuszenia się.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 180°C (grzałki: góra i dół) przez około 20 minut do czasu, aż bułeczki leciutko się zezłocą z wierzchu. Wystudzić w formie.

Lukier
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżka soku z pomarańczy lub cytryny
Cukier puder rozetrzeć z sokiem z pomarańczy lub cytryny. Upieczone bułeczki (jeszcze ciepłe) udekorować lukrem.

Smacznego,
PODPIS

Przepis na rollsy po lekkiej modyfikacji zaczerpnięty z tej strony.

Follow on Bloglovin

wtorek, 11 listopada 2014

Rogale marcińskie


Tradycyjnie wypiekane z okazji dnia św. Marcina, który przypada na 11 listopada. Niestety oryginalnego rogala świętomarcińskiego można uświadczyć jedynie w Poznańskich (wielkopolskich) certyfikowanych cukierniach... Jednak zawsze można się pokusić na zrobienie domowego odpowiednika, który wcale nie musi być gorszy od oryginału. Ba! Może być nawet lepszy ;) Na prawdę warto zadać sobie odrobinę trudu bo listkujące się ciasto półfrancuskie, nadzienie z białego maku, marcepanu i bakali to jednak spora pokusa!

U mnie rogale na podstawie przepisu autorstwa Bajaderki z forum Cincin w wersji mniejszej (czyli 24 sztuki). Według mnie jest to odpowiedniejsza dawka słodkości - mniejsza, nadal sycąca i zjedzona ze smakiem :) A jakby komuś było mało zawsze może zjeść dwie sztuki i wyjdzie na to samo co jeden wielki rogal, który dla co poniektórych mógłby się okazać za wielki :P


Składniki (12 dużych rogali lub 24 mniejsze)
  • 1 szklanka ciepłego mleka 
  • 12 g suchych drożdży (lub 24 g drożdży świeżych)
  • 1 duże jajko 
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii 
  • 500 g mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru 
  • szczypta soli 
  • 225g miękkiego masła, o temperaturze pokojowej (z tego 2 łyżki do ciasta)
Mąkę przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżych najpierw zrobić rozczyn), dodać resztę składników i rozetrzeć je pomiędzy palcami. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Nie wyrabiać za długo, tylko do połączenia składników (ciasto powinno pozostać lekko lepiące i chłodne). Uformować z niego prostokąt  owinąć szczelnie folią i schłodzić w lodówce przez około 1 godzinę.

Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować w prostokąt o wymiarach 30 x 15 cm, tak, aby krótsze boki stanowiły górę i dół. Całą resztę masła z przepisu rozsmarować równomiernie na cieście (zostawiając 0,5 cm marginesu wokół). Następnie złożyć 1/3 ciasta od góry, a potem dolną część ciasta tak, by przykryła tą górną (tak, jak składamy kartkę papieru "na trzy"). Dobrze skleić brzegi i delikatnie rozwałkować na prostokąt o wymiarach 25 x 17 cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania.

Złożyć tak jak poprzednio i schłodzić przez 45 minut do godziny w lodówce. Proces wałkowania i składania powtórzyć jeszcze 3 razy, chłodząc ciasto między wałkowaniami przez 30 minut. Po  ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc.

Wyjąć z lodówki na około 20 minut przed planowanym robieniem rogali.

Nadzienie z białego maku
  • 300 g białego maku
  • 100 g marcepanu
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 100 g orzechów włoskich
  • 100 g blanszowanych migdałów (bez skórki)
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 2-3 łyżki gęstej śmietany 18%
  • 3 podłużne biszkopty (pokruszone na okruszki)
Mak zalać gorącą wodą (około 1 litr wrzątku), garnek z makiem ustawić na palniku i pogotować przez około 30 minut, odcedzić i osączyć przez lnianą ściereczkę. Następnie zmielić dwukrotnie w maszynce razem z migdałami i orzechami włoskimi. Masę marcepanową rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z orzechami, pokruszone biszkopty i kandyzowaną skórkę pomarańczową, wymieszać. W celu uzyskania odpowiedniej konsystencji dodać śmietanę (stopniowo) - ale tylko tyle by uzyskać zwartą i plastyczną masę.

Ciasto na rogale rozwałkować na prostokąt o wymiarach około 65 x 34 cm i pokroić na 12 trójkątów (o długich bokach). W przypadku robienia rogalików prostokąt ciasta wyciągnięty z lodówki przeciąć na pół, a każdy z otrzymanych w ten sposób kwadratów rozwałkować na prostokąt o wymiarach około 30 x 45 cm i pokroić na 12 trójkątów. 

Nadzienie przełożyć do rękawa cukierniczego (lub w przypadku jego braku rozsmarować) i wycisnąć na każdy z trójkątów w dwóch pociągnięciach, zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta. Następnie należy zawinąć szeroką podstawę trójkąta, zrobić nacięcie na jej środku i zwinąć rogalik. 

Pozwijane rogaliki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na około 40-50 minut lub do podwojenia objętości.


Ponadto
  • 1 jajko
  • 1 łyżka mleka
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180ºC. Wyrośnięte rogale posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem i piec około 20-30 minut, aż się zezłocą. Wyjąć z piekarnika, jeszcze ciepłe polukrować i posypać posiekanymi migdałami lub orzechami włoskimi.

Lukier
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1-2 łyżki gorącego mleka (lub wody)
Cukier puder rozetrzeć z mlekiem w naczyniu grzbietem łyżki, do gładkości. Gęstość lukru regulować ewentualnym dodatkiem odrobiny mleka lub cukru pudru.
.
Smacznego,