środa, 10 stycznia 2018

Pithivier - mini ciastka Trzech Króli (Pithiviers - mini galette des rois à la frangipane)


Pithiviers to okrągłe ciastka wypełnione słodkim kremem migdałowym z ewentualnym dodatkiem owoców (wiśni lub śliwek). Na ogół są robione z dwóch dysków ciasta francuskiego, a nadzienie jest zawsze umieszczane na samym środku dolnej warstwy, tak aby przypadkiem nie wypłynęło podczas pieczenia. Tradycyjnie wierzch ciastek ozdobiony jest spiralnymi liniami rozchodzącymi się od wierzchołka na boki lub innymi fantazyjnymi nacięciami wykonanymi przy pomocy ostrego noża.Ich nazwa w bezpośredni sposób nawiązuje do francuskiego miasteczka Pithiviers, skąd jak powszechnie się przyjmuje ciastka pochodzą.
Różnicę pomiędzy laminowanym pithiviers, a tradycyjnym plackiem Trzech Króli (galette des rois) są w stanie wychwycić chyba tylko zagorzali miłośnicy tych słodkości… Podobno rozchodzi się o stosunek kremu migdałowego do kremu cukierniczego (pâtissière) w nadzieniu migdałowym (frangipane)… Ale tą kwestię zostawmy naprawdę zagorzałym fanom ;)

Żeby było pokrętnie i śmiesznie ja swoje pithiviers przygotowałam na podstawie przepisu Pierre Hermè na galette des rois (podobno najlepszy przepis jaki istnieje!), znalezionego na tym blogu. 


Krem cukierniczy (krem pâtissière)
  • 125 ml mleka
  • 10 g skrobi kukurydzianej
  • 30 g cukru
  • 1 żółtko
  • 12 g masła
  • 1 laska wanilii
W rondlu z grubym dnem umieścić mąkę kukurydzianą wraz z połową cukru i zaleć mlekiem, wymieszać trzepaczką. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż na pół, z wnętrza wydobyć przy pomocy noża ziarenka i dodać do garnka. Strąki również umieścić w naczyniu z mlekiem i doprowadzić mieszankę do wrzenia, ciągle mieszając. 

W drugim rondlu wymieszać żółtko z pozostałym cukrem i wlać do niego zawartość pierwszego garnka cienkim strumieniem, ciągle mieszając trzepaczką. Całość ponownie doprowadź do wrzenia, zdjąć z ognia natychmiast po zagotowaniu. 

Strąki wanilii wyjąć i wyrzucić, a naczynie z kremem zanurzyć w pojemniku wypełnionym kostkami lodu. Gdy krem ​​schłodzi się do około 50 °C, dodać masło i energicznie mieszać trzepaczką do momentu uzyskania kremu o gładkiej konsystencji. Aby na kremie podczas stygnięcia nie powstał kożuch, wierzch przykryć folią spożywczą i odstawić do ostygnięcia.

Krem migdałowy
  • 65 g miękkiego masła
  • 85 g cukru pudru
  • 100 g zmielonych migdałów
  • 5 g skrobi kukurydzianej
  • 1 łyżeczka rumu
  • 1 jajko
  • 160 g kremu cukierniczego
Cukier puder, zmielone migdały oraz skrobię kukurydzianą wymieszać. Sypkie składniki przesiać  przez sito do miski, dodać miękkie masło i rozgnieść je lekko szpatułką. Na koniec dodać jajko oraz krem cukierniczy, całość dobrze wymieszać.

Gotowy krem migdałowy przełożyć do rękawa cukierniczego.

Składniki (na około 18 mini ciastek Trzech Króli)
  • trzy arkusze ciasta francuskiego (3 x 230 g)
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mleko
  • krem migdałowy 
Przy pomocy szklanki lub kubka z arkuszy ciasta francuskiego wyciąć parzystą liczbę krążków. Na połowę krążków przy pomocy rękawa cukierniczego nałożyć krem cukierniczy - centralnie na sam środek ciastka, pamiętając o zostawieniu około 1,5 cm brzegu. Wolną przestrzeń dokładnie posmarować białkiem i przyłożyć czystym krążkiem, dokładnie łącząc ze sobą brzegi ciasta, tak by podczas pieczenia z ciastek nie wypłynął krem migdałowy.
Posklejane ciastka umieścić na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu każdego ciastka naciąć ostrym nożem delikatnie ozdobny wzór, uważając by nie przeciąć przy tym całkowicie ciasta. Delikatnie posmarować je rozmieszanym z mlekiem żółtkiem i tak przygotowane ciastka schłodzić w lodówce przez około godzinę. Po tym czasie powtórzyć proces smarowania żółtkiem (ale tak, żeby na ciastku nie zalegała zbyt duża ilość) i od razu włożyć ciastka do rozgrzanego piekarnika (180ºC), piec przez około 15 minut do uzyskania ładnego złotego koloru. 

Smacznego,
  PODPIS




sobota, 6 stycznia 2018

Drożdżowe ciasto Trzech Króli (Gâteau des rois brioche)


Ciasto na święto Trzech Króli ma niezwykle bogatą tradycję w krajach Europy zachodniej, jak i Ameryki. A gdyby zwyczaj ten był powszechnie obchodzony w Polsce, to z pewnością polskie ciasto Trzech Króli wyglądało by tak jak to, cieszące się niezwykłą popularnością na południu Francji, gâteau des rois brioche. Bo przecież jako Polacy uwielbiamy mięciutkie i aromatyczne ciasto drożdżowe! 

Gâteau des rois brioche to nic innego jak delikatne drożdżowe bułeczki obficie nadziane rodzynkami (u mnie bez, zabrakło - na szczęście, bo za nimi nie przepadam, a w zastępstwie siekane migdały) oraz kandyzowaną skórką pomarańczową lub cytrynową połączone ze sobą (oczywiście!) na kształt korony. Zgodnie z tradycją ciasto kryło w sobie ziarno bobu, które z czasem zostało wyparte przez małą ceramiczną figurkę przedstawiającą postać Dzieciątka Jezus. Obecnie w ciastach schowane są przeróżne figurki, często o charakterze kolekcjonerskim. Jednak w warunkach domowych zamiast figurki w cieście można umieścić cały migdał - przynajmniej zęby będą bezpieczne :D Ten kto znajdzie w swojej porcji ciasta niespodziankę zostaje na resztę dnia królem i może nosić dodawaną do wypieku papierową koronę.

Niebywałą zaletą ciasta jest to, że jako ciasto drożdżowe jest niezwykle łatwe i szybkie do przygotowania. Puszyste i delikatne, o niebywale przyjemnym zapachu cytrusów - już samo surowe ciasto pachniało tak, że miałam ochotę je zjeść bez pieczenia! Całość podana z dodatkiem ulubionej konfitury lub dżemu oraz ta świąteczna aura tworzą niepowtarzalny smak wyjątkowego ciasta drożdżowego, które wypada pokusić się upiec nie tylko na Święto Trzech Króli.

Przepis na ciasto z drobnymi modyfikacjami zaczerpnięty z Mes Recettes Prefere Aparici. 


Składniki
  • 500 g mąki pszennej
  • 1,5 g soli
  • 8 g drożdży instant
  • 3 łyżki cukru
  • 50 g siekanych migdałów
  • 1 opakowanie skórki pomarańczowej
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 4 łyżki rodzynek moczonych w amaretto (opcjonalnie)
  • 60 g miękkiego masła
  • 300 ml ciepłego mleka
  • cały migdał, ziarno fasoli/bobu lub porcelanowa figurka
  • 1 jajko
  • cukier perlisty
Rodzynki umieścić w szklance i zalać amaretto, odstawić na 30 minut do napęcznienia, a następnie odcedzić.

Mąkę, sól, drożdże, cukier, migdały, rodzynki, skórkę pomarańczową i skórkę z cytryny oraz masło umieścić w misie miksera i wymieszać na wolnych obrotach, stopniowo dolewać ciepłego mleka. Wyrobić miękkie i elastyczne ciasto, odchodzące od ścianek misy - początkowo na wolnych, a później na szybkich obrotach miksera. Gotowe ciasto pozostawić w dzieży, lekko oprószyć mąką, przykryć lnianą ściereczką i pozostawić na około 2 godziny w temperaturze pokojowej do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 10 części: z dwóch uformować większą kulę (będzie stanowić środek ciasta tzw. "głowę króla"), a z reszty zarobić foremne kuleczki i w jednej z nich ukryć cały migdał, ziarno fasoli/bobu lub porcelanową figurkę. Gotowe bułeczki ułożyć w kształt kwiatu/"korony na głowie" na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć lnianą ściereczką i pozostawić na około 30 minut do ponownego wyrośnięcia.


Po tym czasie wierzch ciasta dokładnie posmarować roztrzepanym jajkiem i obficie posypać cukrem perlistym. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180ºC przez około 30 minut.

Upieczone ciasto lekko przestudzić i podawać z ulubioną konfiturą owocową lub dżemem.

Smacznego,
  PODPIS



wtorek, 19 grudnia 2017

Rudolf (Reindeer cake) - torcik czekoladowy z korzennym kremem i żurawiną


Mocno czekoladowe blaty przełożone przepysznym kremem na bazie kremu ciasteczkowego z korzennych ciasteczek Speculatius, zwanych też ciastkami świętego Mikołaja oraz kwaskowatą konfiturą żurawinową. Iście świąteczne smaki oraz iście świąteczny wygląd! Tort ten w finalnej formie to głowa renifera Rudolfa (świąteczny hit!) z dużym czerwonym nosem i piernikowym porożem. Dla nadania całości bardziej świątecznego charakteru i lekkości w grzywę Rudolfa został wpleciony zielony akcent (krem maślany o smaku zielonej herbaty matcha) oraz urocze mini pierniczki w kształcie gwiazdek i choinek.



Składniki (tortownica o średnicy 10 cm)
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/8 szklanki brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3/8 szklanki oleju
  • 50 g gorzkiej czekolady
W dużej misce umieścić mleko i dodać do niego ocet jabłkowy. Całość wymieszać szybko trzepaczką do momentu uzyskania w miarę stabilnej piany.

W drugiej większej misce umieścić wszystkie suche składniki, wymieszać. Kolejno dodawać resztę mokrych składników: olej, gorzką czekoladę rozpuszczoną w tzw. "kąpieli wodnej" i mleczną pianę. Całość krótko wymieszać metalową trzepaczką, do momentu połączenia się składników (nie dłużej). 

Gotowe ciasto przelać do tortownicy z dnem oraz bokami (rant tortownicy najlepiej posmarować masłem i przykleić do niego rulon z papieru do pieczenia wysoki na ok 15 cm, tworząc papierowy komin) wyłożonym papierem do pieczenia. 

Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180ºC przez około 50-60 minut, do momentu tzw. "suchego patyczka" - wykałaczka wbita w środek pieczonego ciasta po wyciągnięciu jej z niego jest czysta. Wystudzić. Z ostudzonego ciasta ściąć wyrośniętą "górkę" (można zjeść) i podzielić na trzy blaty o równej grubości - idealnym sposobem na przekrojenie ciasta jest sposób z nicią - ciasto można przekroić wykonując taki sam ruch nitką jak przy krojeniu tradycyjnym nożem lub lekko je nakrawając nożem w okół, założyć pętlę z nici na powstałym rowku i zacisnąć.

#beko #ciastojakzobrazka

Krem korzenny
  • 100 g mascarpone
  • 50 g kremu ciasteczkowego Speculatius
Serek mascarpone krótko zmiksować z kremem ciasteczkowym, do połączenia składników. Przełożyć do rękawa cukierniczego.

Konfitura z żurawiny
  • 80 g świeżej lub mrożonej żurawiny
  • sok z jednej klementynki
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
Żurawinę umieścić w rondelku, zasypać cukrem i zalać sokiem z klementynki. Całość doprowadzić do wrzenia i lekko zredukować. Na sam koniec dodać cynamon oraz mąkę ziemniaczaną. Całość ponownie zagotować by zgęstniała. Odstawić do ostygnięcia.

Krem maślany na bezie szwajcarskiej
  • 3 białka (105 g)
  • 75 g cukru
  • 143 g masła
  • 1-2 łyżki kakao
  • 2-3 łyżki kremu ciasteczkowego Speculatius
  • 1 łyżeczka zielonej herbaty matcha
Do dużej miski wlać białka i dodać cukier, całość ustawić nad kąpielą wodną i energicznie mieszać rózgą, aż do całkowitego rozpuszczenia kryształków cukru (nie dopuścić do zagotowania białek!). Kiedy cukier się już rozpuści zestawić miskę znad garnka z gorącą wodą i zacząć je od razu ubijać na najwyższych obrotach miksera przez ponad 10 minut, aż do momentu otrzymania pięknej, sztywnej i lśniącej bezę szwajcarskiej. 

Nie przerywając miksowania dodawać małymi porcjami kawałki bardzo miękkiego masła - i tu zaczynają się tzw. schody bo nasza piękna beza zacznie znikać, a zamiast niej pojawi się zważona masa, ale niczym się nie przejmujcie - po prostu tak ma być ;) Masło należy miksować tak długo, aż masa (w dalszym ciągu zważona) zrobi się gęsta i zacznie przylegać do mieszadeł miksera. Kiedy masa będzie gęsta, naczynie z nią należy ponownie ułożyć nad garnkiem z gorącą wodą, ciągle miksując. Gdy masa zacznie się topić, miskę trzeba ściągnąć znad kąpieli wodnej i dalej mieszać, aż znowu stanie się gęsta i zupełnie gładka. I tym o to magicznym sposobem ze zważonej masy otrzymujemy gładziutki krem maślany.

Gotowy krem maślany podzielić na trzy części: do otynkowania tortu (wymieszać z kakao), do zrobienia grzywy renifer (wymieszać z kremem ciasteczkowym) i do zielonego akcentu (wymieszać z zieloną herbatą). W przypadku zważenia się któregoś z kremów zastosować sztuczkę z garnkiem z gorącą wodą.

ZłożeniePierwszy z czekoladowych blatów umieścić w tortownicy z papierowym kominem (takim samym jak przy pieczeniu, gdyż torcik po złożeniu będzie dość wysoki - około 11 cm) i wycisnąć na niego około łyżkę kremu korzennego, rozsmarować równomiernie po całej powierzchni blatu, a następnie przy pomocy rękawa cukierniczego wycisnąć kremową obręcz wzdłuż brzegu blatu. Do środka nałożyć połowę konfitury żurawinowej i przykryć drugim blatem. Na drugim blacie powtórzyć pierwsze przełożenie torciku i nakryć trzecim blatem. Całość dobrze schłodzić w lodówce, a następnie zdjąć obręcz tortownicy, papierowy komin i całość obłożyć brązowym kremem maślanym, wyrównać. Ponownie schłodzić w lodówce i nanieść na tort kleksy z kremu maślanego z dodatkiem kremu ciasteczkowego, wyrównaćZ reszty kremów stworzyć na wierzchu tortu grzywę renifera. 

Dekoracje
  • czerwona, czarna, brązowa i beżowa masa cukrowa
  • piernikowe rogi
  • mini pierniczki w kształcie choinek i gwiazdek

Z masy cukrowej stworzyć czerwony nos Rudolfa i umocować go na torcie przy pomocy wykałaczki. Z czarnej masy cukrowej uformować wałeczki i zrobić oczy. Z brązowej i beżowej uformować uszy, również umocować na torcie na wykałaczkach.

Na sam koniec przyprawić Rudolfowi rogi oraz kilka mini pierniczków w grzywie - piernikowe rogi oraz mini pierniczki upiec przy okazji pieczenia świątecznych pierniczków, które są bożonarodzeniowym "must have".

Smacznego,
PODPIS





środa, 13 grudnia 2017

Bazyliszek - torcik czekoladowy z bazylią i truskawkami w occie balsamicznym


Bazyliszek, to niewielki i niepozorny torcik, który w środku skrywa mocno czekoladowe blaty z dodatkiem aromatycznej bazylii, przełożone delikatnym kremem śmietankowym oraz słodko-kwaśnymi truskawkami w occie balsamicznym. Całość obłożona jest zielonkawym i słodkim, bazyliowym kremem maślanym oraz udekorowana świeżymi ziołami, truskawkami i słodyczami.


Składniki (tortownica o średnicy 10 cm)
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/8 szklanki brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3/8 szklanki oleju rzepakowego z cząstkami bazyli
  • 50 g gorzkiej czekolady
W dużej misce umieścić mleko i dodać do niego ocet jabłkowy. Całość wymieszać szybko trzepaczką do momentu uzyskania w miarę stabilnej piany. 

W drugiej większej misce umieścić wszystkie suche składniki, wymieszać. Kolejno dodawać resztę mokrych składników: olej, gorzką czekoladę rozpuszczoną w tzw. "kąpieli wodnej" i mleczną pianę. Całość krótko wymieszać metalową trzepaczką, do momentu połączenia się składników (nie dłużej). 

Gotowe ciasto przelać do tortownicy z dnem oraz bokami (rant tortownicy najlepiej posmarować masłem i przykleić do niego rulon z papieru do pieczenia wysoki na ok 15 cm, tworząc papierowy komin) wyłożonym papierem do pieczenia. 

Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180ºC przez około 50-60 minut, do momentu tzw. "suchego patyczka" - wykałaczka wbita w środek pieczonego ciasta po wyciągnięciu jej z niego jest czysta. Wystudzić. Z ostudzonego ciasta ściąć wyrośniętą "górkę" (można zjeść) i podzielić na trzy blaty o równej grubości.

Krem śmietankowy
  • 150 g serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru
Serek mascarpone krótko zmiksować z cukrem pudrem, do połączenia składników. Przełożyć do rękawa cukierniczego.

Truskawki w occie balsamicznym
  • 80 g świeżych lub mrożonych truskawek
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1/2 łyżeczki mielonej wanilii
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
Truskawki umieścić w rondelku, zasypać cukrem i zalać octem. Całość doprowadzić do wrzenia i lekko zredukować. Na sam koniec dodać wanilię oraz mąkę ziemniaczaną. Całość ponownie zagotować by zgęstniała. Odstawić do ostygnięcia.

Krem maślany na bezie szwajcarskiej
  • 2 białka (70 g)
  • 50 g cukru
  • 95 g miękkiego masła
  • 25 g świeżej bazyli
  • 1 łyżka słodkiej śmietany 36%
Do dużej miski wlać białka i dodać cukier, całość ustawić nad kąpielą wodną i energicznie mieszać rózgą, aż do całkowitego rozpuszczenia kryształków cukru (nie dopuścić do zagotowania białek!). Kiedy cukier się już rozpuści zestawić miskę znad garnka z gorącą wodą i zacząć je od razu ubijać na najwyższych obrotach miksera przez ponad 10 minut, aż do momentu otrzymania pięknej, sztywnej i lśniącej bezę szwajcarskiej. 

Nie przerywając miksowania dodawać małymi porcjami kawałki bardzo miękkiego masła - i tu zaczynają się tzw. schody bo nasza piękna beza zacznie znikać, a zamiast niej pojawi się zważona masa, ale niczym się nie przejmujcie - po prostu tak ma być ;) Masło należy miksować tak długo, aż masa (w dalszym ciągu zważona) zrobi się gęsta i zacznie przylegać do mieszadeł miksera. Kiedy masa będzie gęsta, naczynie z nią należy ponownie ułożyć nad garnkiem z gorącą wodą, ciągle miksując. Gdy masa zacznie się topić, miskę trzeba ściągnąć znad kąpieli wodnej i dalej mieszać, aż znowu stanie się gęsta i zupełnie gładka. I tym o to magicznym sposobem ze zważonej masy otrzymujemy gładziutki krem maślany.

Bazylię zalać śmietaną i zmiksować przy pomocy blendera na gładkie puree. 

Krem maślany podzielić na dwie części, mniejszą (około 3 łyżki) i większą (reszta), każdą z nich zabarwić na zielono przez dodatek bazyliowego puree - większą część na jasno zielono, a mniejszą na ciemno zielono. W przypadku zważenia się któregoś z bazyliowych kremów zastosować sztuczkę z garnkiem z gorącą wodą.

Złożenie: Pierwszy z czekoladowych blatów umieścić w tortownicy z papierowym kominem (takim samym jak przy pieczeniu, gdyż torcik po złożeniu będzie dość wysoki - około 11 cm) i wycisnąć na niego około łyżki kremu śmietankowego, rozsmarować równomiernie po całej powierzchni blatu, a następnie przy pomocy rękawa cukierniczego wycisnąć kremową obręcz wzdłuż brzegu blatu. Do środka nałożyć połowę truskawek w occie i przykryć drugim blatem. Na drugim blacie powtórzyć pierwsze przełożenie torciku i nakryć trzecim blatem. Całość dobrze schłodzić w lodówce, a następnie zdjąć obręcz tortownicy, papierowy komin i całość obłożyć jasno zielonym kremem maślanym, wyrównać. Ponownie schłodzić w lodówce i nanieść na tort ciemno zielone kleksy, wyrównać.

Dekoracje
  • świeże truskawki
  • galaretki w cukrze
  • bezy
  • ciasteczka digestive
  • świeża bazylia
  • bazyliowy krem maślany 
Przy pomocy pozostałego kremu maślanego, świeżych owoców i ziół oraz słodyczy udekorować wierzch tortu według uznania.


Smacznego,
PODPIS

 


środa, 29 listopada 2017

Malinowa rozkosz


Tym razem "tradycyjnie po nowemu" sernik na zimno. W nowoczesnej odsłonie i formie monoporcji.

Pod lśniącą, lustrzaną polewą, na kruchym owsianym ciasteczku z odrobiną konfitury różanej znajduje się delikatna i kremowa masa serowa o smaku malinowym, skrywająca w środku dorodną, kokosową kroplę z zatopioną w niej letnią maliną. Deser podany na kolorowym i "słodkim dywanie", a dzięki wyraźnej i efektownej dekoracji jaką jest jadalny koralowiec, całość zyskuje niebanalny charakter i nabiera nowoczesnego tonu.

#OlejKonwenanse z #Olej Wielkopolski i zaszalej w kuchni! 



Serniczki na zimno (6 sztuk)
  • 75 g malin
  • 125 g śmietankowego serka kanapkowego
  • 4 łyżeczki cukru pudru 
  • 7 g żelatyny rozpuszczone w 1/3 szklanki gorącej wody

75 g malin przetrzeć przez sito, dodać cukru pudru i serek kanapkowy, całość dokładnie zmiksować przy pomocy miksera. Na końcu dodać rozpuszczoną w około 1/3 szklanki gorącej wody żelatynę.

Gotową masę rozlać do zagłębień silikonowej formy w kształcie półkul do 3/4 wysokości, pozostawiając około 6 łyżeczek na później.


Pasta kokosowa
  • 25 g wiórków kokosowych
  • 2 łyżki wielkopolskiego oleju rzepakowego z kokosem
  • 6 malin

Wiórki kokosowe zalać olejem i przy pomocy blendera ręcznego zmiksować na gładko. Gotową pastę przenieść do rękawa cukierniczego i nadziewać każdą z półkul. W środek każdego sernika wetknąć po całej malinie. Ślady po szprycowaniu przykryć resztą malinowej masy serowej, wyrównać szpatułką i na 2 godziny umieścić w zamrażarce. 

Gotowe zmrożone półkule delikatnie wyciągać z formy i układać na kratce do studzenia usytuowanej nad płaską blachą lub tacką, gdzie będzie mógł ścieknąć nadmiar polewy.


Polewa lustrzana
  • 100 g białej czekolady
  • 45 ml wody
  • 85 g cukru
  • 60 g słodzonego mleka skondensowanego
  • 6 g żelatyny
  • ponadto: 6 ciasteczek digestive, konfitura różana, płatki kokosowe

Żelatynę zalać małą ilością zimnej wodą, tylko do przykrycia, odstawić do napęcznienia.

Do garnuszka wsypać cukier, dodać wodę i zagotować do rozpuszczenia się cukru. Następnie dodać słodzone mleko skondensowane i wymieszać rózgą kuchenną do połączenia składników, zagotować. Następnie zdjąć garnek z ognia i dodać posiekaną czekoladę oraz żelatynę, całość wymieszać do momentu połączenia się wszystkich składników. Nie mieszać zbyt długo, gdyż powstaną trudne do usunięcia pęcherzyki powietrza. Przelać przez sitko by pozbyć się ewentualnych grudek.

Gotową polewę odstawić do wystudzenia do temperatury 30 - 35ºC i polać nią przygotowany deser. Pokryte lustrzaną polewą półkulę od razu przenosić na ciasteczka digestive posmarowane konfiturą różaną, a boki deseru obsypać płatkami kokosowymi.

Deser spożyć w ciągu 24 godzin od polania polewą lustrzaną. 


Dekoracje
  • 80 g wody 
  • 30 g wielkopolskiego oleju rzepakowego z kokosem
  • 10 g mąki
  • czerwony barwnik spożywczy
  • 1 ciasteczko digestive
  • siekane pistacje
  • beziki
  • konfitura różana

Wodę, olej, mąkę i czerwony barwnik spożywczy wymieszać do połączenia składników, a następnie smażyć po łyżce mieszanki na bardzo dobrze rozgrzanej, suchej (bez dodatku oleju) patelni z powłoką nieprzywierającą. Smażyć przez kilka minut, aż do zaniku bąbelków. Gotowy jadalny koralowiec delikatnie przenieść na papierowy ręcznik i osuszyć.

Wierzch każdego ciastka udekorować jadalnym koralowcem.

Sposób podania: talerz deserowy pomalować konfiturą z róży (jedna gruba i prosta kreska), a następnie różany pas oprószyć połamanym ciasteczkiem, pistacjami i pokruszoną bezą. W 1/3 długości "słodkiego dywanu" ułożyć malinowy sernik. Całość przybrać dodatkowo kawałkami jadalnego koralowca.

Smacznego,
  PODPIS



czwartek, 23 listopada 2017

Dar jesieni - pieczone jabłko na orzechowej posypce z kremowym serkiem, miodem i chałwą




Jesień to wczesne i długie wieczory. To czas, kiedy człowiek ma wieczną ochotę na coś dobrego, a najlepszymi przyjaciółmi stają się ciepły koc, kubek gorącej herbaty i najnowszy odcinek ulubionego serialu - upragniona chwila relaksu od jesiennej słoty. Choć z drugiej strony jesień może być i „złota” – słoneczna, pogodna i mieniąca się kolorami ziemi. Pomijając jednak kwestię pogody jedno jest pewne, jesień jest pełna darów natury. Od warzyw po owoce i orzechy, a najbardziej oczywistym z oczywistych jest jabłko – klasyka gatunku naszej polskiej jesieni. To właśnie w tym okresie królują jabłeczniki i szarlotki kochane przez miliony łasuchów, ale czy ktoś jeszcze pamięta o najprostszym w świecie pieczonym jabłku? To deser, który jest traktowany po macoszemu. Przez większość uważany tylko i wyłącznie za idealny deserek dla małego dziecka… Za mało pomysłowy, za mało wykwintny, za mało luksusowy… Ale czasami przecież „less is more” :)

Dziś po długiej przerwie zapraszam właśnie na pieczone jabłko (może uda mi się odmienić ten krzywdzący stereotyp?), deser idealny do rzeczonego kubka gorącej herbaty. Prosty i klasyczny – no może tym razem nie do końca w klasycznej wersji, ale na pewno pyszny, słodki i zdrowy, bo bez dodatku cukru.

Upieczone jabłko przesiąknięte jest aromatem przypraw korzennych, cynamonu i goździków oraz słodkiej wanilii. Idealnie komponuje się z posypką z prażonych orzechów laskowych oraz lekko słonawym, kremowym serkiem śmietankowym. Sercem i zarówno słodyczą deseru jest „płynne złoto” jakim jest prawdziwy pszczeli miód. A dopełnieniem całości i „”kropką nad i” jest pokruszona chałwa o przyjemnym orzechowym posmaku z delikatną nutą wanilii. Finalnie na talerzu mamy samo zdrowie prosto z natury ;)



Składniki (4 porcje)
  • 2 jabłka grójeckie
  • sok z cytryny
  • mielona wanilia
  • mielony cynamon
  • mielone goździki 
  • garść orzechów laskowych
  • 125 g kremowego serka śmietankowego
  • 4 łyżki płynnego miodu wielokwiatowego
  • 50 g chałwy waniliowej
  • listki mięty (do dekoracji)
Jabłka umyć, przekroić na pół i wydrążyć gniazda nasienne. Połówki owoców umieścić w naczyniu żaroodpornym, obficie skropić sokiem z cytryny i oprószyć przyprawami. Naczynie nadkryć folią aluminiową i wstawić do rozgrzanego piekarnika (180ºC), piec przez około 30 minut.

Orzechy laskowe podprażyć na rozgrzanej, suchej patelni, a następnie drobno zmielić.

Na każdym z talerzy zrobić miodową spiralę, obficie oprószyć zmielonymi orzechami. W centralnym miejscu ułożyć pieczone jabłko, a obok ułożyć "łezkę" z kremowego serka śmietankowego, uformowaną przy pomocy dwóch łyżek stołowych. 

Do środka każdego jabłka nalać sporo miodu, tworząc w ten sposób "płynne złote serce" deseru. Całość obficie posypać pokruszoną chałwą, większe kawałki można ponadto dodatkowo ułożyć na talerzu. Na samym końcu w "płynne złote serce" wbić małą gałązkę świeżej mięty.

Smacznego,
PODPIS


I niespodzianka! Na hasło ZDROWA-JESIEŃ w sklepie www.dajar.pl możecie uzyskać 10% zniżkę na produkty Ambition (rabat obowiązuje do 31.12.2017 r.).

Sklep DAJAR

W sesji zdjęciowej został wykorzystany talerz deserowy Ambition Salvatore. #myAmbition

Zdrowa jesień na talerzu