środa, 14 lutego 2018

Ptysie z kruszonką | Choux au craquelin


Dziś klasyczne ptysie z kruszonką (choux au craquelin) "bogato" nadziane delikatnym i puszystym kremem waniliowym oraz zdobione minimalistyczną, choć może nie najmniejszą dekoracją w postaci czekoladowego odłamka oprószonego liofilizowanymi malinami.
Przepis na ciasto parzone oraz kruszonkę pochodzi z książki "Bouchon Bakery" autorstwa Thomasa Kellera i Sebastiana Rouxel, dzięki czemu możemy poznać sposób na uzyskanie idealnych ptysi - bo choćbyś był nie wiadomo jak dobry w szprycowaniu ciasta z worka cukierniczego, to nigdy nie uzyskasz dwóch identycznych ciastek... A jednak okazuje się, że da się tego dokonać! Dzięki tej metodzie wszystkie ptysie będą taki same ;)
Z przepisu wychodzi około 36 średniej wielkości ptysi. Ciasto może pozostać w zamrażalniku do miesiąca czasu więc do upieczenia i nadziania zużyłam tylko 18 sztuk - reszta czeka w zamrażarce na swój debiut :)


Ciasto parzone (na około 36 ptysi)
  • 250 g wody
  • 125 g miękkiego masła (w temperaturze pokojowej)
  • 2,5 g soli
  • 138 g mąki pszennej
  • 250-275 g jajek
Masło umieścić w rondelku z osoloną wodą na średnim ogniu (zbyt wysoka temperatura może spowodować odparowanie części wody przed rozpuszczeniem masła) i rozpuścić, mieszając. Następnie zwiększyć ogień i doprowadzić do lekkiego wrzenia, po czym natychmiast zdjąć garnek z ognia i przy pomocy drewnianej łyżki wmieszać całą mąkę, aż do uzyskania gładkiej konsystencji (przez około 1-2 minuty).

Ponownie umieścić rondelek na średnim ogniu i cały czas energicznie mieszać, do momentu aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek garnka, a don będzie czyste (około 1-2 minuty). Gotowe ciasto powinno być błyszczące i gładkie.

Lekko przestudzić i przenieść do misy miksera. Stopniowo dodawać jajka (po około 3 łyżki) i miksować, aż ciasto znowu będzie jednolite i odchodzić od ścianek naczynia. Pod koniec dodawania jajek (pozostawić 1,5-3 łyżki) sprawdzić konsystencję - ciasto rozciągane pomiędzy dwoma palcami powinno tworzyć szpic, który od razu momentalnie opada, jeśli tak się nie dzieje ciasto jest za gęste i należy dodać jeszcze jajka.

Jeśli chcesz uzyskać idealne ptysie, gotowe ciasto parzone należy przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać do silikonowej formy z półkolistymi zagłębieniami (o średnicy 4 cm i głębokości 2 centymetrów), wierzch formy nad kryć folią spożywczą i włożyć całość do zamrażarki na około 4 godziny lub do momentu kiedy z formy będzie można swobodnie wypchnąć ciasto bez naruszania jego kształtu.

Zamrożone półkule ciasta układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Na każdej górce układać krążek kruszonki (przepis poniżej) i piec w piekarniku rozgrzanym do 175ºC przez około 25-30 minut do uzyskania ładnego, złocisto-brązowego koloru.

Przed nadziewaniem kremem przestudzić.

Kruszonka (na około 18 ptysi)
  • 90 g cukru
  • 75 g mąki
  • 15 g mąki migdałowej
  • 42 g masła
Z podanych składników zagnieść ciasto, które należy rozwałkować na grubość 3-4 mm pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia i lekko schłodzić w lodówce.

Delikatnie ściągnąć wierzchni papier do pieczenia i wykrawać kółka o średnicy 3-4 cm, które od razu należy układać na wierzchu zamrożonych ptysi.

Krem waniliowy (do napełnienia około 18 ptysi)
  • 500 g śmietany kremówki 30%
  • 250 g serka mascarpone
  • 1/2 łyżeczki mielonej wanilii
  • 3 łyżki cukru pudru
  • ponadto: 18 mrożonych malin
Wszystkie składniki (prócz malin) umieścić w misie miksera i zmiksować na puszysty krem. Gotowy przenieść do rękawa cukierniczego z okrągłą końcówką do nadziewania.

W spodzie każdego ptysia przy pomocy ostrego nożyka zrobić dziurkę i przy pomocy rękawa z kremem ostrożnie nadziewać ciastka, uważając przy tym by nie pękły z nadmiaru kremu. Każdą dziurkę zatkać maliną, delikatnie wpychając ją do wnętrza ciastka.

Czekoladowa tafla z maliną
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • kilka suszonych/liofilizowanych malin
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i wylać na papier do pieczenia. Przy pomocy szpatułki rozsmarować na cienką taflę i oprószyć pokruszonymi malinami, pozostawić w temperaturze pokojowej do zastygnięcia.

Stężałą taflę połamać na mniejsze i przy pomocy odrobiny rozpuszczonej czekolady przymocować na wierzchu każdego ptysia czekoladowy odłamek.

Smacznego,
  PODPIS


środa, 7 lutego 2018

Pączki z ajerkoniakiem


Zamarzyły mi się pączki. Takie z lukrem, malinami i ajerkoniakiem. Rozważałam również inne opcje smakowe, no ale na Moich Wypiekach pojawił się akurat przepis... Nie uwierzycie na co :D Na moje wymarzone pączki! No i sprawa była już przesądzona :P

Leciutkie i puchate pączki z obrączką, nadziane budyniem z ajerkoniakiem, oblane ajerkoniakowym lukrem i obsypane kwaskowatymi malinami. Wyraziste i przepyszne. Zdecydowanie nie dla dzieci (chyba że tych dorosłych), z powodu dobrze wyczuwalnego i wszechobecnego ajerkoniaku.


Składniki (około 16 pączków)
  • 550 g mąki pszennej
  • 14 g suchych drożdży lub 30 g drożdży świeżych
  • 250 ml letniego mleka
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 70 g drobnego cukru
  • szczypta soli
  • 80 g masła
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii lub wódki
  • ponadto: 1,5 l oleju rzepakowego do smażenia
Mąkę pszenną przesiać przez sito do misy miksera, wymieszać z suchymi drożdżami (w przypadku świeżych drożdży najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i zacząć wyrabiać ciasto (mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego), pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż do uzyskania gładkiego i miękkiego ciasta, starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się kleiło.

Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć bawełnianą ściereczką i odłożyć w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić objętość) na około 1,5 godziny. 

Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószoną mąką stolnicę, krótko wyrobić i zacząć dzielić na kęsy po około 70 g, z których należy ręcznie formować kulki. "Zaturlane" pączki odkładać na blaszki wyłożone oprószonym mąką papier do pieczenia, nakryć ściereczką  i pozostawić w cieple do podwojenia objętości, na około 25 - 40 minut w zależności od temperatury otoczenia (pączki powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte). 

Po wyrośnięciu smażyć pączki w oleju rozgrzanym do temperatury 175ºC, po około 1,5 - 2 minuty z każdej strony. Temperatura oleju nie powinna być zbyt wysoka, ponieważ pączki szybko nabiorą koloru, a w środku będą jeszcze surowe. Bezpośrednio po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia i wystudzenia. Nadziewać budyniem o smaku ajerkoniaku.

Budyń o smaku ajerkoniaku
  • 350 ml mleka
  • 250 ml ajerkoniaku
  • 6 żółtek
  • 80 g cukru
  • 35 g mąki pszennej
  • 35 g skrobi ziemniaczanej
Mleko zagotować, zdjąć z ognia i lekko przestudzić, a następnie wymieszać z ajerkoniakiem. Żółtka utrzeć z cukrem do białości, dodać mąki i całość zmiksować, do momentu uzyskania pasty o gładkiej konsystencji.

Pastę wlać do mleka z ajerkoniakiem, wymieszać do rozpuszczenia i ponownie postawić na ogniu (średnia moc), zagotować (cały czas mieszając!). Od momentu zagotowania gotować przez około 1 minutę, mieszając, do czasu aż budyń zgęstnieje i wyraźnie zabulgocze. Przełożyć do miseczki, przykryć folią spożywczą, w taki sposób, aby dotykała ona budyniu (zapobiegnie to powstania na wierzchu budyniu kożucha), odstawić do całkowitego wystudzenia.

Budyń przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką do nadziewania i nadziewać nim wystudzone pączki. 

Lukier ajerkoniakowy
  • 150-200 g cukru pudru
  • 4 łyżki ajerkoniaku
  • gorąca woda
  • ponadto: maliny liofilizowane lub świeże
Cukier puder oraz ajerkoniak umieścić w miseczce i zacząć je rozcierać grzbietem łyżki do uzyskania gładkiej pasty. W celu uzyskania odpowiedniej konsystencji dodać trochę wody (na początek 1 łyżeczkę) i dalej ucierać - gotowy lukier nie może być ani zbyt rzadki (będzie spływał z pączków) ani zbyt gęsty (będzie je pokrywał zbyt grubą warstwą). 

Nadziane pączki polukrować, posypać malinami w cząstkach, z bardziej gęstego lukru zrobić paski na pączkach (wyciskamy go z rękawa cukierniczego z odciętą końcówką).

Do zrobienia pasków na pączkach z uzyskanego lukru odłożyć 2-3 łyżki i zagęścić (by paski się nie rozpływały). W tym celu do lukru dosypać dodatkowy cukier puder i dobrze rozetrzeć. Gęstą pastę przenieść do rękawa cukierniczego, odciąć końcówkę i zacząć zdobić pączki.

Smacznego,

  PODPIS




środa, 31 stycznia 2018

Klasyczne ziemniaczki



Klasyczne ziemniaczki, to w tym przypadku nie żadne tam gotowane kartofle, a bardzo proste i szybkie w przygotowaniu ciasteczka. Parę minut w kuchni i pyszna przekąska jest na wyciągnięcie ręki. I to bez potrzeby uruchamiania piekarnika! Wystarczy połączyć ze sobą wszystkie składniki i gotowe. Od razu można przystąpić do konsumpcji tych słodkich kuleczek :)


Składniki
  • 4-5 paczek herbatników (po 10 herbatników w paczce)
  • 200 g masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 2-3 łyżki kakao
  • 1 kieliszek rumu
  • wiórki kokosowe
Herbatniki skruszyć na miazgę z większymi okruszynami ciastek (w żadnym wypadku nie mielić ich na idealny pył). Masło utrzeć z cukrem pudrem i do gładkiej maślanej masy dodać pokruszone herbatniki, kakao oraz rum. Całość dokładnie wymieszać i schłodzić w lodówce, a gdy masa zacznie twardnieć formować z niej kulki wielkości orzecha włoskiego i obtaczać w wiórkach kokosowych. Gotowe ciasteczka przechowywać w chłodnym miejscu.

Herbatniki można zastąpić wysuszonym ciastem np. biszkoptowym, natomiast do masy dla wzbogacenia smaku można dodać również wiórki kokosowe, bakalie lub prażone orzechy.

Smacznego,
  PODPIS



środa, 24 stycznia 2018

Malinowa chmurka


To ciasto jest bardzo dobrze znane chyba wszystkim dzięki przepisowi z Moje Wypieki, więc musiałam w końcu je upiec. Szczerze powiedziawszy wylądowało ono na mojej wiecznie wydłużającej się liście "to do" zaraz po pojawieniu się wpisu na blogu Doroty, ale jakoś tak wyszło, że (o zgrozo!) od tamtej publikacji minęły właśnie 3 lata... (małe sprostowanie: leci już czwarty roczek bo ciasto zrobiłam we wrześniu ubiegłego roku).Kruche, maślane ciasto, ogromna ilość malin w orzeźwiającej malinowej galaretce, dużo kremu waniliowego i chrupka beza z migdałami - to mówi samo za siebie :) Malinowa chmurka to ciasto bardzo owocowe, maliny zdecydowanie grają tu główną rolę, a pomimo słodkiej bezy i sporej ilości kremu ciasto wcale nie jest za słodkie. Niewątpliwie ma jeszcze jeden plus - przy braku maliny bez problemu można zastąpić je innymi ulubionymi owocami: truskawkami, borówkami czy jeżynami - świeżymi lub mrożonymi ;)


Ciasto kruche (forma 33 x 23 cm)
  • 3 żółtka
  • 30 g cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 150 g mąki pszennej
  • 100 g masła
Z podanych składników na kruchy spód szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę, lekko spłaszczyć, owinąć w folię spożywczą, schłodzić w lodówce przez 60 minut. Blachę wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. 
Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki, lekko rozwałkować i wyłożyć nim dno formy. Wyrównać, ponownie schłodzić w lodówce przez około 30 minut. Przed samym pieczeniem ponakłuwać widelcem. Piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 190 - 200ºC przez około 15 - 20 minut lub krócej, do momentu zezłocenia i wypieczenia ciasta. Wyjąć i wystudzić.

Galaretka z malinami
  • 600 g malin świeżych lub mrożonych
  • 3 galaretki malinowa (każda na 0,5 l wody)
  • 3,5 szklanki wrzącej wody
Maliny mrożone wcześniej rozmrozić na durszlaku. 
Galaretki rozpuścić we wrzątku. Przestudzić, wymieszać z malinami i odłożyć do lodówki do lekkiego zgęstnienia. Tężejącą galaretkę wyłożyć na kruche ciasto, wyrównać, schłodzić w lodówce.

Krem śmietankowy z wanilią
  • 500 ml śmietany kremówki 36%
  • 250 g serka mascarpone
  • 3 łyżki cukru pudru
  • nasionka z 1 laski wanilii
Wszystkie składniki (śmietana i mascarpone powinny być dobrze schłodzone) umieścić w misie miksera. Ubić (końcówka miksera do ubijania białek) do otrzymania gęstego kremu (uwaga: nie schłodzenie składników minimum 12 godzin przed rozpoczęciem ubijania kremu lub niepotrzebne zbyt długie ubijanie kremu - mogą doprowadzić do jego zwarzenia). 
Krem przygotować bezpośrednio przed wyłożeniem na ciasto.

Beza z migdałami (warto przygotować dzień wcześniej)
  • 3 białka (o temperaturze pokojowej)
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 50 g płatków migdałowych
Białka umieścić w misie miksera i ubijać (stopniowo zwiększając obroty miksera) do otrzymania sztywnej piany. Następnie dodawać cukier, łyżka po łyżce, aż do wyczerpania cukru i otrzymania gęstej, błyszczącej piany. Pod sam koniec ubijania dodać mąką ziemniaczaną. 

Formę o wymiarach 23 x 33 cm odwrócić do góry dnem. Wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Masę bezową rozsmarować na papierze na wielkość blachy. Oprószyć płatkami migdałów i piec w temperaturze 140ºC przez około 1 godzinę. Beza powinna być chrupka i wypieczona, lekko popękana. W razie konieczności lekko przedłużyć (lub skrócić) czas pieczenia. Wystudzić. 

Ciasto wyjąć z lodówki, gotowy krem wyłożyć na galaretkę, wyrównać. Na wierzch wyłożyć wystudzoną bezę. Schłodzić przez 2 godziny w lodówce. Kroić, podawać. Ciasto kroi się lepiej po nocy w lodówce (beza nie stawia oporu przy krojeniu). Można przechowywać do 3 dni, w lodówce.

Smacznego,
 PODPIS

środa, 17 stycznia 2018

Tort czekoladowo-chałwowy z wiśniami


Tort w stonowanym męskim wydaniu - czerwień, czerń i złoto, a w środku czekolada, wiśnie i chałwa. Intensywnie czekoladowe blaty ponczowane nalewką wiśniową, przełożone kremem czekoladowym z wiśniami oraz kremem na bazie serca mascarpone z kawałkami pokruszonej chałwy. Całość obłożona kremem maślanym oraz słodką pastą z czarnego sezamu, udekorowana słodyczami i "oprószona" złotem.


Składniki (tortownica 18 cm)
  • 195 g mąki pszennej
  • 80 g kakao
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 190 ml mleka
  • 160 ml oleju
  • 190 g ciemnego brązowego cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
Mąkę i kakao przesiać do miski, dodać sodę oczyszczoną oraz proszek do pieczenia, wymieszać. W drugim naczyniu roztrzepać jajka, dodać mleko, olej rzepakowy, brązowy cukier i cukier waniliowy, wymieszać aż do utworzenia jednolitej całości (wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!). Następnie przesiane suche składniki należy wmieszać do mokrych np. przy pomocy rózgi kuchennej (nie miksera!) aż do połączenia. 

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), a boki wysypać kaszką manną lub bułką tartą. Przelać do niej cisto i piec w 170°C przez godzinę lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. 

Ciasto urośnie z "górką", którą należy odciąć i pokruszyć (to będzie nasza posypka na boki tortu). Resztę ciasta należy podzielić wzdłuż na cztery równe blaty - polecam sposób z nitką, od dziś mam zamiar tylko tak kroić biszkopt. Sposób jest rewelacyjny, prosty i w 100% skuteczny ;)

Krem czekoladowy z wiśniami
  • 125 g śmietany kremówki 30%
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1/2 słoiczka dżemu wiśniowego
  • 50 g wiśni z nalewki wiśniowej
Śmietanę kremówkę wlać do garnuszka, podgrzać do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić na dwie minuty i po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Wystudzić.

Przykryć folią spożywczą i schłodzić dobrze w lodówce przez 2-3 godziny, a następnie ubić (przy pomocy miksera z końcówkami do ubijania białka) na gęsty krem.

Pierwszy blat ciasta umieścić w zamkniętej tortownicy i posmarować dżemem wiśniowym. Na wierzchu rozsmarować cały krem z gorzkiej czekolady, dość gęsto powtykać owoce i przykryć drugim blatem. Całość lekko docisnąć i schłodzić w lodówce. Między czasie przygotować krem z dodatkiem chałwy.

Krem chałwowy
  • 220 g mascarpone
  • 1 łyżka mleka
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 125 g pokruszonej chałwy z bakaliami
  • nalewka wiśniowa
Serek mascarpone krótko zmiksować z mlekiem i cukrem pudrem, do połączenia składników. Dodać pokruszoną chałwę i całość wymieszać szpatułką.

Z lodówki wyjąć tortownicę i nasączyć drugi blat nalewką wiśniową. Na nasączone ciasto wyłożyć cały krem chałwowy, przykryć ostatnim blatem, lekko docisnąć i nasączyć nalewką. Schłodzić w lodówce. 

Krem maślany
W misie miksera umieścić pokrojone na mniejsze kawałki masło wraz z cukrem pudrem i całość ubić na jasny puch. W między czasie rozpuścić białą czekoladę w tzw. kąpieli wodnej i dodać ją powoli do ubitego masła na średnich obrotach miksera. Zwiększyć obroty do maksimum i całość ubić jeszcze przez chwilę.

Schłodzony tort wyjąc z tortownicy i obłożyć kremem maślanym. Ponownie schłodzić, a następnie nałożyć kleksy z pasty z czarnego sezamu i wyrównać bok tortu packą, tworząc ozdobne zatarcia. Gotowy tort umieścić w lodówce.

Polewa czekoladowa
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 30 ml śmietany kremówki 30%
Śmietanę i czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odłożyć do ostudzenia. Przy pomocy łyżeczki oblać połowę dobrze schłodzonego tortu, tworząc ozdobne zacieki.

Dekoracje
  • sezamki
  • tafle czekolady
  • ciasteczka
  • galaretki
  • beza włoska (z 1 białka)
  • jeżyny
  • złoty barwnik spożywczy
Wierch ciasta udekorować asymetrycznie słodyczami oraz bezą włoską, którą należy delikatnie opalić przy pomocy palnika. Wybrane elementy pomalować złotym barwnikiem spożywczym.

Smacznego, 
PODPIS

środa, 10 stycznia 2018

Pithivier - mini ciastka Trzech Króli (Pithiviers - mini galette des rois à la frangipane)


Pithiviers to okrągłe ciastka wypełnione słodkim kremem migdałowym z ewentualnym dodatkiem owoców (wiśni lub śliwek). Na ogół są robione z dwóch dysków ciasta francuskiego, a nadzienie jest zawsze umieszczane na samym środku dolnej warstwy, tak aby przypadkiem nie wypłynęło podczas pieczenia. Tradycyjnie wierzch ciastek ozdobiony jest spiralnymi liniami rozchodzącymi się od wierzchołka na boki lub innymi fantazyjnymi nacięciami wykonanymi przy pomocy ostrego noża.Ich nazwa w bezpośredni sposób nawiązuje do francuskiego miasteczka Pithiviers, skąd jak powszechnie się przyjmuje ciastka pochodzą.
Różnicę pomiędzy laminowanym pithiviers, a tradycyjnym plackiem Trzech Króli (galette des rois) są w stanie wychwycić chyba tylko zagorzali miłośnicy tych słodkości… Podobno rozchodzi się o stosunek kremu migdałowego do kremu cukierniczego (pâtissière) w nadzieniu migdałowym (frangipane)… Ale tą kwestię zostawmy naprawdę zagorzałym fanom ;)

Żeby było pokrętnie i śmiesznie ja swoje pithiviers przygotowałam na podstawie przepisu Pierre Hermè na galette des rois (podobno najlepszy przepis jaki istnieje!), znalezionego na tym blogu. 


Krem cukierniczy (krem pâtissière)
  • 125 ml mleka
  • 10 g skrobi kukurydzianej
  • 30 g cukru
  • 1 żółtko
  • 12 g masła
  • 1 laska wanilii
W rondlu z grubym dnem umieścić mąkę kukurydzianą wraz z połową cukru i zaleć mlekiem, wymieszać trzepaczką. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż na pół, z wnętrza wydobyć przy pomocy noża ziarenka i dodać do garnka. Strąki również umieścić w naczyniu z mlekiem i doprowadzić mieszankę do wrzenia, ciągle mieszając. 

W drugim rondlu wymieszać żółtko z pozostałym cukrem i wlać do niego zawartość pierwszego garnka cienkim strumieniem, ciągle mieszając trzepaczką. Całość ponownie doprowadź do wrzenia, zdjąć z ognia natychmiast po zagotowaniu. 

Strąki wanilii wyjąć i wyrzucić, a naczynie z kremem zanurzyć w pojemniku wypełnionym kostkami lodu. Gdy krem ​​schłodzi się do około 50 °C, dodać masło i energicznie mieszać trzepaczką do momentu uzyskania kremu o gładkiej konsystencji. Aby na kremie podczas stygnięcia nie powstał kożuch, wierzch przykryć folią spożywczą i odstawić do ostygnięcia.

Krem migdałowy
  • 65 g miękkiego masła
  • 85 g cukru pudru
  • 100 g zmielonych migdałów
  • 5 g skrobi kukurydzianej
  • 1 łyżeczka rumu
  • 1 jajko
  • 160 g kremu cukierniczego
Cukier puder, zmielone migdały oraz skrobię kukurydzianą wymieszać. Sypkie składniki przesiać  przez sito do miski, dodać miękkie masło i rozgnieść je lekko szpatułką. Na koniec dodać jajko oraz krem cukierniczy, całość dobrze wymieszać.

Gotowy krem migdałowy przełożyć do rękawa cukierniczego.

Składniki (na około 18 mini ciastek Trzech Króli)
  • trzy arkusze ciasta francuskiego (3 x 230 g)
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mleko
  • krem migdałowy 
Przy pomocy szklanki lub kubka z arkuszy ciasta francuskiego wyciąć parzystą liczbę krążków. Na połowę krążków przy pomocy rękawa cukierniczego nałożyć krem cukierniczy - centralnie na sam środek ciastka, pamiętając o zostawieniu około 1,5 cm brzegu. Wolną przestrzeń dokładnie posmarować białkiem i przyłożyć czystym krążkiem, dokładnie łącząc ze sobą brzegi ciasta, tak by podczas pieczenia z ciastek nie wypłynął krem migdałowy.
Posklejane ciastka umieścić na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu każdego ciastka naciąć ostrym nożem delikatnie ozdobny wzór, uważając by nie przeciąć przy tym całkowicie ciasta. Delikatnie posmarować je rozmieszanym z mlekiem żółtkiem i tak przygotowane ciastka schłodzić w lodówce przez około godzinę. Po tym czasie powtórzyć proces smarowania żółtkiem (ale tak, żeby na ciastku nie zalegała zbyt duża ilość) i od razu włożyć ciastka do rozgrzanego piekarnika (180ºC), piec przez około 15 minut do uzyskania ładnego złotego koloru. 

Smacznego,
  PODPIS




sobota, 6 stycznia 2018

Drożdżowe ciasto Trzech Króli (Gâteau des rois brioche)


Ciasto na święto Trzech Króli ma niezwykle bogatą tradycję w krajach Europy zachodniej, jak i Ameryki. A gdyby zwyczaj ten był powszechnie obchodzony w Polsce, to z pewnością polskie ciasto Trzech Króli wyglądało by tak jak to, cieszące się niezwykłą popularnością na południu Francji, gâteau des rois brioche. Bo przecież jako Polacy uwielbiamy mięciutkie i aromatyczne ciasto drożdżowe! 

Gâteau des rois brioche to nic innego jak delikatne drożdżowe bułeczki obficie nadziane rodzynkami (u mnie bez, zabrakło - na szczęście, bo za nimi nie przepadam, a w zastępstwie siekane migdały) oraz kandyzowaną skórką pomarańczową lub cytrynową połączone ze sobą (oczywiście!) na kształt korony. Zgodnie z tradycją ciasto kryło w sobie ziarno bobu, które z czasem zostało wyparte przez małą ceramiczną figurkę przedstawiającą postać Dzieciątka Jezus. Obecnie w ciastach schowane są przeróżne figurki, często o charakterze kolekcjonerskim. Jednak w warunkach domowych zamiast figurki w cieście można umieścić cały migdał - przynajmniej zęby będą bezpieczne :D Ten kto znajdzie w swojej porcji ciasta niespodziankę zostaje na resztę dnia królem i może nosić dodawaną do wypieku papierową koronę.

Niebywałą zaletą ciasta jest to, że jako ciasto drożdżowe jest niezwykle łatwe i szybkie do przygotowania. Puszyste i delikatne, o niebywale przyjemnym zapachu cytrusów - już samo surowe ciasto pachniało tak, że miałam ochotę je zjeść bez pieczenia! Całość podana z dodatkiem ulubionej konfitury lub dżemu oraz ta świąteczna aura tworzą niepowtarzalny smak wyjątkowego ciasta drożdżowego, które wypada pokusić się upiec nie tylko na Święto Trzech Króli.

Przepis na ciasto z drobnymi modyfikacjami zaczerpnięty z Mes Recettes Prefere Aparici. 


Składniki
  • 500 g mąki pszennej
  • 1,5 g soli
  • 8 g drożdży instant
  • 3 łyżki cukru
  • 50 g siekanych migdałów
  • 1 opakowanie skórki pomarańczowej
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 4 łyżki rodzynek moczonych w amaretto (opcjonalnie)
  • 60 g miękkiego masła
  • 300 ml ciepłego mleka
  • cały migdał, ziarno fasoli/bobu lub porcelanowa figurka
  • 1 jajko
  • cukier perlisty
Rodzynki umieścić w szklance i zalać amaretto, odstawić na 30 minut do napęcznienia, a następnie odcedzić.

Mąkę, sól, drożdże, cukier, migdały, rodzynki, skórkę pomarańczową i skórkę z cytryny oraz masło umieścić w misie miksera i wymieszać na wolnych obrotach, stopniowo dolewać ciepłego mleka. Wyrobić miękkie i elastyczne ciasto, odchodzące od ścianek misy - początkowo na wolnych, a później na szybkich obrotach miksera. Gotowe ciasto pozostawić w dzieży, lekko oprószyć mąką, przykryć lnianą ściereczką i pozostawić na około 2 godziny w temperaturze pokojowej do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 10 części: z dwóch uformować większą kulę (będzie stanowić środek ciasta tzw. "głowę króla"), a z reszty zarobić foremne kuleczki i w jednej z nich ukryć cały migdał, ziarno fasoli/bobu lub porcelanową figurkę. Gotowe bułeczki ułożyć w kształt kwiatu/"korony na głowie" na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć lnianą ściereczką i pozostawić na około 30 minut do ponownego wyrośnięcia.


Po tym czasie wierzch ciasta dokładnie posmarować roztrzepanym jajkiem i obficie posypać cukrem perlistym. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180ºC przez około 30 minut.

Upieczone ciasto lekko przestudzić i podawać z ulubioną konfiturą owocową lub dżemem.

Smacznego,
  PODPIS