Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 lutego 2018

Pączki z ajerkoniakiem


Zamarzyły mi się pączki. Takie z lukrem, malinami i ajerkoniakiem. Rozważałam również inne opcje smakowe, no ale na Moich Wypiekach pojawił się akurat przepis... Nie uwierzycie na co :D Na moje wymarzone pączki! No i sprawa była już przesądzona :P

Leciutkie i puchate pączki z obrączką, nadziane budyniem z ajerkoniakiem, oblane ajerkoniakowym lukrem i obsypane kwaskowatymi malinami. Wyraziste i przepyszne. Zdecydowanie nie dla dzieci (chyba że tych dorosłych), z powodu dobrze wyczuwalnego i wszechobecnego ajerkoniaku.


Składniki (około 16 pączków)
  • 550 g mąki pszennej
  • 14 g suchych drożdży lub 30 g drożdży świeżych
  • 250 ml letniego mleka
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 70 g drobnego cukru
  • szczypta soli
  • 80 g masła
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii lub wódki
  • ponadto: 1,5 l oleju rzepakowego do smażenia
Mąkę pszenną przesiać przez sito do misy miksera, wymieszać z suchymi drożdżami (w przypadku świeżych drożdży najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i zacząć wyrabiać ciasto (mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego), pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż do uzyskania gładkiego i miękkiego ciasta, starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się kleiło.

Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć bawełnianą ściereczką i odłożyć w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić objętość) na około 1,5 godziny. 

Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószoną mąką stolnicę, krótko wyrobić i zacząć dzielić na kęsy po około 70 g, z których należy ręcznie formować kulki. "Zaturlane" pączki odkładać na blaszki wyłożone oprószonym mąką papier do pieczenia, nakryć ściereczką  i pozostawić w cieple do podwojenia objętości, na około 25 - 40 minut w zależności od temperatury otoczenia (pączki powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte). 

Po wyrośnięciu smażyć pączki w oleju rozgrzanym do temperatury 175ºC, po około 1,5 - 2 minuty z każdej strony. Temperatura oleju nie powinna być zbyt wysoka, ponieważ pączki szybko nabiorą koloru, a w środku będą jeszcze surowe. Bezpośrednio po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia i wystudzenia. Nadziewać budyniem o smaku ajerkoniaku.

Budyń o smaku ajerkoniaku
  • 350 ml mleka
  • 250 ml ajerkoniaku
  • 6 żółtek
  • 80 g cukru
  • 35 g mąki pszennej
  • 35 g skrobi ziemniaczanej
Mleko zagotować, zdjąć z ognia i lekko przestudzić, a następnie wymieszać z ajerkoniakiem. Żółtka utrzeć z cukrem do białości, dodać mąki i całość zmiksować, do momentu uzyskania pasty o gładkiej konsystencji.

Pastę wlać do mleka z ajerkoniakiem, wymieszać do rozpuszczenia i ponownie postawić na ogniu (średnia moc), zagotować (cały czas mieszając!). Od momentu zagotowania gotować przez około 1 minutę, mieszając, do czasu aż budyń zgęstnieje i wyraźnie zabulgocze. Przełożyć do miseczki, przykryć folią spożywczą, w taki sposób, aby dotykała ona budyniu (zapobiegnie to powstania na wierzchu budyniu kożucha), odstawić do całkowitego wystudzenia.

Budyń przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką do nadziewania i nadziewać nim wystudzone pączki. 

Lukier ajerkoniakowy
  • 150-200 g cukru pudru
  • 4 łyżki ajerkoniaku
  • gorąca woda
  • ponadto: maliny liofilizowane lub świeże
Cukier puder oraz ajerkoniak umieścić w miseczce i zacząć je rozcierać grzbietem łyżki do uzyskania gładkiej pasty. W celu uzyskania odpowiedniej konsystencji dodać trochę wody (na początek 1 łyżeczkę) i dalej ucierać - gotowy lukier nie może być ani zbyt rzadki (będzie spływał z pączków) ani zbyt gęsty (będzie je pokrywał zbyt grubą warstwą). 

Nadziane pączki polukrować, posypać malinami w cząstkach, z bardziej gęstego lukru zrobić paski na pączkach (wyciskamy go z rękawa cukierniczego z odciętą końcówką).

Do zrobienia pasków na pączkach z uzyskanego lukru odłożyć 2-3 łyżki i zagęścić (by paski się nie rozpływały). W tym celu do lukru dosypać dodatkowy cukier puder i dobrze rozetrzeć. Gęstą pastę przenieść do rękawa cukierniczego, odciąć końcówkę i zacząć zdobić pączki.

Smacznego,

  PODPIS




środa, 17 stycznia 2018

Tort czekoladowo-chałwowy z wiśniami


Tort w stonowanym męskim wydaniu - czerwień, czerń i złoto, a w środku czekolada, wiśnie i chałwa. Intensywnie czekoladowe blaty ponczowane nalewką wiśniową, przełożone kremem czekoladowym z wiśniami oraz kremem na bazie serca mascarpone z kawałkami pokruszonej chałwy. Całość obłożona kremem maślanym oraz słodką pastą z czarnego sezamu, udekorowana słodyczami i "oprószona" złotem.


Składniki (tortownica 18 cm)
  • 195 g mąki pszennej
  • 80 g kakao
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 190 ml mleka
  • 160 ml oleju
  • 190 g ciemnego brązowego cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
Mąkę i kakao przesiać do miski, dodać sodę oczyszczoną oraz proszek do pieczenia, wymieszać. W drugim naczyniu roztrzepać jajka, dodać mleko, olej rzepakowy, brązowy cukier i cukier waniliowy, wymieszać aż do utworzenia jednolitej całości (wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!). Następnie przesiane suche składniki należy wmieszać do mokrych np. przy pomocy rózgi kuchennej (nie miksera!) aż do połączenia. 

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), a boki wysypać kaszką manną lub bułką tartą. Przelać do niej cisto i piec w 170°C przez godzinę lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. 

Ciasto urośnie z "górką", którą należy odciąć i pokruszyć (to będzie nasza posypka na boki tortu). Resztę ciasta należy podzielić wzdłuż na cztery równe blaty - polecam sposób z nitką, od dziś mam zamiar tylko tak kroić biszkopt. Sposób jest rewelacyjny, prosty i w 100% skuteczny ;)

Krem czekoladowy z wiśniami
  • 125 g śmietany kremówki 30%
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1/2 słoiczka dżemu wiśniowego
  • 50 g wiśni z nalewki wiśniowej
Śmietanę kremówkę wlać do garnuszka, podgrzać do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić na dwie minuty i po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Wystudzić.

Przykryć folią spożywczą i schłodzić dobrze w lodówce przez 2-3 godziny, a następnie ubić (przy pomocy miksera z końcówkami do ubijania białka) na gęsty krem.

Pierwszy blat ciasta umieścić w zamkniętej tortownicy i posmarować dżemem wiśniowym. Na wierzchu rozsmarować cały krem z gorzkiej czekolady, dość gęsto powtykać owoce i przykryć drugim blatem. Całość lekko docisnąć i schłodzić w lodówce. Między czasie przygotować krem z dodatkiem chałwy.

Krem chałwowy
  • 220 g mascarpone
  • 1 łyżka mleka
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 125 g pokruszonej chałwy z bakaliami
  • nalewka wiśniowa
Serek mascarpone krótko zmiksować z mlekiem i cukrem pudrem, do połączenia składników. Dodać pokruszoną chałwę i całość wymieszać szpatułką.

Z lodówki wyjąć tortownicę i nasączyć drugi blat nalewką wiśniową. Na nasączone ciasto wyłożyć cały krem chałwowy, przykryć ostatnim blatem, lekko docisnąć i nasączyć nalewką. Schłodzić w lodówce. 

Krem maślany
W misie miksera umieścić pokrojone na mniejsze kawałki masło wraz z cukrem pudrem i całość ubić na jasny puch. W między czasie rozpuścić białą czekoladę w tzw. kąpieli wodnej i dodać ją powoli do ubitego masła na średnich obrotach miksera. Zwiększyć obroty do maksimum i całość ubić jeszcze przez chwilę.

Schłodzony tort wyjąc z tortownicy i obłożyć kremem maślanym. Ponownie schłodzić, a następnie nałożyć kleksy z pasty z czarnego sezamu i wyrównać bok tortu packą, tworząc ozdobne zatarcia. Gotowy tort umieścić w lodówce.

Polewa czekoladowa
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 30 ml śmietany kremówki 30%
Śmietanę i czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odłożyć do ostudzenia. Przy pomocy łyżeczki oblać połowę dobrze schłodzonego tortu, tworząc ozdobne zacieki.

Dekoracje
  • sezamki
  • tafle czekolady
  • ciasteczka
  • galaretki
  • beza włoska (z 1 białka)
  • jeżyny
  • złoty barwnik spożywczy
Wierch ciasta udekorować asymetrycznie słodyczami oraz bezą włoską, którą należy delikatnie opalić przy pomocy palnika. Wybrane elementy pomalować złotym barwnikiem spożywczym.

Smacznego, 
PODPIS

wtorek, 19 grudnia 2017

Rudolf (Reindeer cake) - torcik czekoladowy z korzennym kremem i żurawiną


Mocno czekoladowe blaty przełożone przepysznym kremem na bazie kremu ciasteczkowego z korzennych ciasteczek Speculatius, zwanych też ciastkami świętego Mikołaja oraz kwaskowatą konfiturą żurawinową. Iście świąteczne smaki oraz iście świąteczny wygląd! Tort ten w finalnej formie to głowa renifera Rudolfa (świąteczny hit!) z dużym czerwonym nosem i piernikowym porożem. Dla nadania całości bardziej świątecznego charakteru i lekkości w grzywę Rudolfa został wpleciony zielony akcent (krem maślany o smaku zielonej herbaty matcha) oraz urocze mini pierniczki w kształcie gwiazdek i choinek.



Składniki (tortownica o średnicy 10 cm)
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/8 szklanki brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3/8 szklanki oleju
  • 50 g gorzkiej czekolady
W dużej misce umieścić mleko i dodać do niego ocet jabłkowy. Całość wymieszać szybko trzepaczką do momentu uzyskania w miarę stabilnej piany.

W drugiej większej misce umieścić wszystkie suche składniki, wymieszać. Kolejno dodawać resztę mokrych składników: olej, gorzką czekoladę rozpuszczoną w tzw. "kąpieli wodnej" i mleczną pianę. Całość krótko wymieszać metalową trzepaczką, do momentu połączenia się składników (nie dłużej). 

Gotowe ciasto przelać do tortownicy z dnem oraz bokami (rant tortownicy najlepiej posmarować masłem i przykleić do niego rulon z papieru do pieczenia wysoki na ok 15 cm, tworząc papierowy komin) wyłożonym papierem do pieczenia. 

Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180ºC przez około 50-60 minut, do momentu tzw. "suchego patyczka" - wykałaczka wbita w środek pieczonego ciasta po wyciągnięciu jej z niego jest czysta. Wystudzić. Z ostudzonego ciasta ściąć wyrośniętą "górkę" (można zjeść) i podzielić na trzy blaty o równej grubości - idealnym sposobem na przekrojenie ciasta jest sposób z nicią - ciasto można przekroić wykonując taki sam ruch nitką jak przy krojeniu tradycyjnym nożem lub lekko je nakrawając nożem w okół, założyć pętlę z nici na powstałym rowku i zacisnąć.

#beko #ciastojakzobrazka

Krem korzenny
  • 100 g mascarpone
  • 50 g kremu ciasteczkowego Speculatius
Serek mascarpone krótko zmiksować z kremem ciasteczkowym, do połączenia składników. Przełożyć do rękawa cukierniczego.

Konfitura z żurawiny
  • 80 g świeżej lub mrożonej żurawiny
  • sok z jednej klementynki
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
Żurawinę umieścić w rondelku, zasypać cukrem i zalać sokiem z klementynki. Całość doprowadzić do wrzenia i lekko zredukować. Na sam koniec dodać cynamon oraz mąkę ziemniaczaną. Całość ponownie zagotować by zgęstniała. Odstawić do ostygnięcia.

Krem maślany na bezie szwajcarskiej
  • 3 białka (105 g)
  • 75 g cukru
  • 143 g masła
  • 1-2 łyżki kakao
  • 2-3 łyżki kremu ciasteczkowego Speculatius
  • 1 łyżeczka zielonej herbaty matcha
Do dużej miski wlać białka i dodać cukier, całość ustawić nad kąpielą wodną i energicznie mieszać rózgą, aż do całkowitego rozpuszczenia kryształków cukru (nie dopuścić do zagotowania białek!). Kiedy cukier się już rozpuści zestawić miskę znad garnka z gorącą wodą i zacząć je od razu ubijać na najwyższych obrotach miksera przez ponad 10 minut, aż do momentu otrzymania pięknej, sztywnej i lśniącej bezę szwajcarskiej. 

Nie przerywając miksowania dodawać małymi porcjami kawałki bardzo miękkiego masła - i tu zaczynają się tzw. schody bo nasza piękna beza zacznie znikać, a zamiast niej pojawi się zważona masa, ale niczym się nie przejmujcie - po prostu tak ma być ;) Masło należy miksować tak długo, aż masa (w dalszym ciągu zważona) zrobi się gęsta i zacznie przylegać do mieszadeł miksera. Kiedy masa będzie gęsta, naczynie z nią należy ponownie ułożyć nad garnkiem z gorącą wodą, ciągle miksując. Gdy masa zacznie się topić, miskę trzeba ściągnąć znad kąpieli wodnej i dalej mieszać, aż znowu stanie się gęsta i zupełnie gładka. I tym o to magicznym sposobem ze zważonej masy otrzymujemy gładziutki krem maślany.

Gotowy krem maślany podzielić na trzy części: do otynkowania tortu (wymieszać z kakao), do zrobienia grzywy renifer (wymieszać z kremem ciasteczkowym) i do zielonego akcentu (wymieszać z zieloną herbatą). W przypadku zważenia się któregoś z kremów zastosować sztuczkę z garnkiem z gorącą wodą.

Złożenie: Pierwszy z czekoladowych blatów umieścić w tortownicy z papierowym kominem (takim samym jak przy pieczeniu, gdyż torcik po złożeniu będzie dość wysoki - około 11 cm) i wycisnąć na niego około łyżkę kremu korzennego, rozsmarować równomiernie po całej powierzchni blatu, a następnie przy pomocy rękawa cukierniczego wycisnąć kremową obręcz wzdłuż brzegu blatu. Do środka nałożyć połowę konfitury żurawinowej i przykryć drugim blatem. Na drugim blacie powtórzyć pierwsze przełożenie torciku i nakryć trzecim blatem. Całość dobrze schłodzić w lodówce, a następnie zdjąć obręcz tortownicy, papierowy komin i całość obłożyć brązowym kremem maślanym, wyrównać. Ponownie schłodzić w lodówce i nanieść na tort kleksy z kremu maślanego z dodatkiem kremu ciasteczkowego, wyrównać. Z reszty kremów stworzyć na wierzchu tortu grzywę renifera. 

Dekoracje
  • czerwona, czarna, brązowa i beżowa masa cukrowa
  • piernikowe rogi
  • mini pierniczki w kształcie choinek i gwiazdek

Z masy cukrowej stworzyć czerwony nos Rudolfa i umocować go na torcie przy pomocy wykałaczki. Z czarnej masy cukrowej uformować wałeczki i zrobić oczy. Z brązowej i beżowej uformować uszy, również umocować na torcie na wykałaczkach.

Na sam koniec przyprawić Rudolfowi rogi oraz kilka mini pierniczków w grzywie - piernikowe rogi oraz mini pierniczki upiec przy okazji pieczenia świątecznych pierniczków, które są bożonarodzeniowym "must have".

Smacznego,
PODPIS





środa, 29 listopada 2017

Malinowa rozkosz


Tym razem "tradycyjnie po nowemu" sernik na zimno. W nowoczesnej odsłonie i formie monoporcji.

Pod lśniącą, lustrzaną polewą, na kruchym owsianym ciasteczku z odrobiną konfitury różanej znajduje się delikatna i kremowa masa serowa o smaku malinowym, skrywająca w środku dorodną, kokosową kroplę z zatopioną w niej letnią maliną. Deser podany na kolorowym i "słodkim dywanie", a dzięki wyraźnej i efektownej dekoracji jaką jest jadalny koralowiec, całość zyskuje niebanalny charakter i nabiera nowoczesnego tonu.

#OlejKonwenanse z #Olej Wielkopolski i zaszalej w kuchni! 



Serniczki na zimno (6 sztuk)
  • 75 g malin
  • 125 g śmietankowego serka kanapkowego
  • 4 łyżeczki cukru pudru 
  • 7 g żelatyny rozpuszczone w 1/3 szklanki gorącej wody

75 g malin przetrzeć przez sito, dodać cukru pudru i serek kanapkowy, całość dokładnie zmiksować przy pomocy miksera. Na końcu dodać rozpuszczoną w około 1/3 szklanki gorącej wody żelatynę.

Gotową masę rozlać do zagłębień silikonowej formy w kształcie półkul do 3/4 wysokości, pozostawiając około 6 łyżeczek na później.


Pasta kokosowa
  • 25 g wiórków kokosowych
  • 2 łyżki wielkopolskiego oleju rzepakowego z kokosem
  • 6 malin

Wiórki kokosowe zalać olejem i przy pomocy blendera ręcznego zmiksować na gładko. Gotową pastę przenieść do rękawa cukierniczego i nadziewać każdą z półkul. W środek każdego sernika wetknąć po całej malinie. Ślady po szprycowaniu przykryć resztą malinowej masy serowej, wyrównać szpatułką i na 2 godziny umieścić w zamrażarce. 

Gotowe zmrożone półkule delikatnie wyciągać z formy i układać na kratce do studzenia usytuowanej nad płaską blachą lub tacką, gdzie będzie mógł ścieknąć nadmiar polewy.


Polewa lustrzana
  • 100 g białej czekolady
  • 45 ml wody
  • 85 g cukru
  • 60 g słodzonego mleka skondensowanego
  • 6 g żelatyny
  • ponadto: 6 ciasteczek digestive, konfitura różana, płatki kokosowe

Żelatynę zalać małą ilością zimnej wodą, tylko do przykrycia, odstawić do napęcznienia.

Do garnuszka wsypać cukier, dodać wodę i zagotować do rozpuszczenia się cukru. Następnie dodać słodzone mleko skondensowane i wymieszać rózgą kuchenną do połączenia składników, zagotować. Następnie zdjąć garnek z ognia i dodać posiekaną czekoladę oraz żelatynę, całość wymieszać do momentu połączenia się wszystkich składników. Nie mieszać zbyt długo, gdyż powstaną trudne do usunięcia pęcherzyki powietrza. Przelać przez sitko by pozbyć się ewentualnych grudek.

Gotową polewę odstawić do wystudzenia do temperatury 30 - 35ºC i polać nią przygotowany deser. Pokryte lustrzaną polewą półkulę od razu przenosić na ciasteczka digestive posmarowane konfiturą różaną, a boki deseru obsypać płatkami kokosowymi.

Deser spożyć w ciągu 24 godzin od polania polewą lustrzaną. 


Dekoracje
  • 80 g wody 
  • 30 g wielkopolskiego oleju rzepakowego z kokosem
  • 10 g mąki
  • czerwony barwnik spożywczy
  • 1 ciasteczko digestive
  • siekane pistacje
  • beziki
  • konfitura różana

Wodę, olej, mąkę i czerwony barwnik spożywczy wymieszać do połączenia składników, a następnie smażyć po łyżce mieszanki na bardzo dobrze rozgrzanej, suchej (bez dodatku oleju) patelni z powłoką nieprzywierającą. Smażyć przez kilka minut, aż do zaniku bąbelków. Gotowy jadalny koralowiec delikatnie przenieść na papierowy ręcznik i osuszyć.

Wierzch każdego ciastka udekorować jadalnym koralowcem.

Sposób podania: talerz deserowy pomalować konfiturą z róży (jedna gruba i prosta kreska), a następnie różany pas oprószyć połamanym ciasteczkiem, pistacjami i pokruszoną bezą. W 1/3 długości "słodkiego dywanu" ułożyć malinowy sernik. Całość przybrać dodatkowo kawałkami jadalnego koralowca.

Smacznego,
  PODPIS



wtorek, 20 grudnia 2016

Świąteczny torcik korzenny z kremem żurawinowym i amaretto



Torcik zdecydowanie oddaje ducha i klimat Świąt. Wizualnie jest "do bólu" słodki oraz uroczy - różowe makaroniki żurawinowe, małe piernikowe ludki z lukrowanymi guzikami, pianki marshmallows i cukrowe laski zdecydowanie robią swoje. Środek zaś skrywa ciężkie i wilgotne ciasto korzenne (bez jajek - więc jeśli zrezygnujemy z makaroników jako dekoracji uzyskamy ciasto dla alergików), przełożone wytrawnym kremem żurawinowym oraz "zakrapianym" amaretto kremem z migdałami.

Całość wygląda dość pracochłonnie, więc najlepiej pracę rozłożyć na dwa dni: pierwszego dnia zająć się upieczeniem dekoracji (makaroników i mini pierniczków), a drugiego dnia zająć się upieczeniem i złożeniem ciasta.


Składniki (tortownica 18 cm)
  • 1 i 1/2 szklanki mleka
  • 2 łyżeczki octu jabłkowego
  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika/korzennej
  • 1 płaska łyżka kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2/3 szklanka oleju
  • 4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
W dużej misce umieścić mleko i dodać do niego ocet jabłkowy. Całość wymieszać szybko trzepaczką do momentu uzyskania w miarę stabilnej piany. 

W drugiej większej misce umieścić wszystkie suche składniki, wymieszać. Kolejno dodawać resztę mokrych składników: olej, ekstrakt waniliowy i mleczną pianę. Całość krótko wymieszać metalową trzepaczką, do momentu połączenia się składników (nie dłużej). Gotowe ciasto przelać do tortownicy z dnem wyłożonym papierem do pieczenia. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180ºC przez około 50-60 minut, do momentu tzw. "suchego patyczka" - wykałaczka wbita w środek pieczonego ciasta po wyciągnięciu jej z niego jest czysta. Wystudzić. Z ostudzonego ciasta ściąć wyrośniętą "górkę" (można zjeść) i podzielić na trzy blaty o równej grubości.


Krem żurawinowy
  • 1 słoiczek żurawiny
  • 4 łyżki soku pomarańczowego
  • 50 ml śmietany kremówki 36%
  • 200 g serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru  
Żurawinę wraz z sokiem pomarańczowym umieścić w rondelku na małym ogniu i zredukować (do uzyskania konsystencji zbliżonej do gęstego dżemu), a następnie przetrzeć przez metalowe sitko i podzielić na trzy części: 1/2, 1/4 i 1/4. Wystudzić. 

Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder, a następnie partiami serek mascarpone. Na sam koniec dodać połowę wystudzonego "żurawinowego dżemu" i całość krótko zmiksować.  

Krem amaretto
  • 50 ml śmietany kremówki 36%
  • 200 g serka mascarpone
  • 1 łyża cukru pudru
  • 3-4 łyżki likieru amaretto
  • 75 g drobno posiekanych migdałów bez skórki  
Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder, a następnie partiami serek mascarpone. Na sam koniec dodać likier amaretto  i całość krótko zmiksować. Wsypać posiekane migdały i wmieszać je w masę przy pomocy szpatułki. Odłożyć 2-3 łyżki do przełożenia makaroników.  

Krem waniliowy
  • 150 ml śmietany kremówki 36%
  • 350 g serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 2 łyżki ekstraktu waniliowego 
Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder, a następnie partiami serek mascarpone. Na sam koniec dodać ekstrakt waniliowy i całość krótko zmiksować. Odłożyć 3-4 łyżki do dekoracji wierzchu. 

Złożenie:  Pierwszy z piernikowych blatów umieścić w zapiętej tortownicy, wyłożyć i rozsmarować krem amaretto. Przykryć drugim blatem, którego wierzch posmarować ¼ uprzednio odłożonego „żurawinowego dżemu”. Wyłożyć i rozsmarować krem żurawinowy oraz nakryć trzecim blatem. Zdjąć obręcz tortownicy i całość obłożyć kremem waniliowym. Schłodzić przez godzinę w zamrażarce i w międzyczasie zająć się przygotowaniem polewy czekoladowej.      

Polewa czekoladowa
  • 80 g gorzkiej czekolady
  • 4 łyżki śmietany kremówki 36%  
Czekoladę wraz śmietaną kremówką rozpuścić w tzw. "kąpieli wodnej". Lekko przestudzić i wylać na wierzch schłodzonego ciasta  - pierw po obwodzie, etapami przy pomocy łyżki na rant tortu, aby utworzyć ozdobne „czekoladowe języki”. 

Kiedy polewa stężeje, wycisnąć przy pomocy rękawa cukierniczego z ozdobną tylką na wierzchu ciasta sześć rozet z uprzednio odłożonego kremu waniliowego i przystąpić do dekoracji.  

Dekoracje
  • mini cukrowe laski
  • masa marcepanowa
  • mini pianki marshmallow
  • kolorowe posypki
  • mini pierniczki*
  • makaroniki**  
Dekorować według własnego uznania. Mini pierniczki oraz makaroniki najlepiej przygotować dzień wcześniej.  


*MINI PIERNICZKI  

Składniki (około 20 małych ciasteczek)
  • 1 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/3 opakowania przyprawy do piernika
  • 1/3 łyżki kakao, szczypta sody oczyszczonej
  • 2 łyżki miodu
  • 1/6 szklanki cukru
  • 25 g masła  
W średnim garnku z grubym dnem zagotować miód z masłem, cukrem i przyprawą piernikową. Odstawić na 20 minut do przestygnięcia i dodać sodę oczyszczoną, zamieszać. Następnie dodać tyle mąki, aby uzyskać miękkie i dość lepkie ciasto. Cienko rozwałkować na grubość około 3 mm na papierze do pieczenia i foremkami wykrawać dowolne kształty. Papier z wyciętymi ciastkami przenieść na blachę do pieczenia.

Pierniczki piec w piekarniku rozgrzanym do 200ºC przez około 10 minut. Po upieczeniu zdjąć z blachy papier z ciastkami i zostawić je do ostygnięcia. Do ich dekoracji można wykorzystać lukier.   


**MAKARONIKI ŻURAWINOWE 

Składniki (około 12 ciasteczek)
  • 28 g ciekłych*** białek jaj kurzych (14 g + 14 g) w temperaturze pokojowej
  • 38 g blanszowanych migdałów  (bez skórki)
  • 38 g cukru pudru
  • 38 g cukru
  • 12 ml wody
  • 7,5 g cukru waniliowego
  • różowy barwnik spożywczy  
Migdały wraz z cukrem pudrem umieścić w misie malaksera i zmiksować przez kilka minut na bardzo drobną mączkę, przesiać do dużej miski przez sitko o drobnych oczkach (usuwając przy tym wszelkie większe kawałki orzeszków), dodać połowę białek i na razie ich z nią nie mieszać. Miskę odłożyć na bok. 

Do kolejnej mniejszej i suchej miski wlać drugą połowę białek. Obok na blacie przygotować sobie kubeczek z cukrem waniliowym. W garnuszku z włożonym  termometrem cukierniczym umieścić cukier wraz z wodą, zagotować (bez mieszania!) do osiągnięcia na termometrze temperatury 118°C. Gdy temperatura syropu osiąga 100°C, zaczynamy ubijać białka na sztywną pianę, pod koniec dosypując partiami cukru waniliowego.  Gdy syrop osiągnie pożądaną temperaturę 118°C, ściągnąć garnuszek z palnika i zacząć wlewać syrop ciągłym, delikatnym strumieniem do piany z białek, cały czas ubijając (przy wlewaniu syropu na najmniejszych obrotach miksera, potem na maksymalnych), aż temperatura spadnie do 50°C, czyli przez około 6-7 minut. Na sam koniec dodać odrobiny barwnika spożywczego, do uzyskania odpowiedniej intensywności koloru.  

Gotową bezę włoską połączyć w trzech turach za pomocą szpatułki z przygotowaną uprzednio mieszanką. Za każdym razem mieszając tylko i wyłącznie do połączenia się składników, nie dłużej! W trakcie mieszania i łączenia składników masa będzie robiła się coraz rzadsza. Na koniec przełożyć masę makaronikową do rękawa cukierniczego z okrągłą końcówką.  Na wyłożonej papierem**** (nie woskowanym!) blasze do pieczenia wyciskać z rękawa kółeczka ciasta o średnicy około 3 cm, zachowując pomiędzy nimi odstęp około 2 cm. Po wyciśnięciu odstawiać na 20-60 minut (u mnie zajęło to jakieś 45 minut) w temperaturze pokojowej do obeschnięcia - jeśli po dotknięciu opuszką palca powierzchni makaronika, nie zostawia ona śladu, znaczy to, że makaronik odpowiednio obeschły.  

Piekarnik nagrzać do temperatury 150°C i piec makaroniki przez 12 minut (czas i temperatura będą zależeć oczywiście od naszego piekarnika). Ciasteczka nie powinny się zrumienić. Jeśli tak się dzieje to temperatura jest zbyt wysoka, należy ją obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Po wyciągnięciu z piekarnika, pozostawić na blaszce do całkowitego wystudzenia! Gotowe makaroniki delikatnie ściągać z papieru.  Trzy lub cztery sztuki (resztę można schować w szczelnym pudełku i przechowywać do tygodnia) przekładać uprzednio odłożonym kremem amaretto i „żurawinowym dżemem”. Boki ciasteczek obtoczyć w kolorowej posypce.


*** - po oddzieleniu od żółtek białka włożyć do lodówki na ok. 24-48h (lub trzymać je w odkrytym pojemniku na blacie, w temperaturze pokojowej), w tym czasie stają się bardziej płynne. Na kilka godzin przed pieczeniem wystawić jajka z lodówki, aby osiągnęły temperaturę pokojową;  

**** - na papierze wcześniej narysować ołówkiem kółeczka, obrysowując obwód kieliszka (3 cm). Można również skorzystać ze silikonowych lub teflonowych mat do pieczenia makaroników;

Smacznego,
PODPIS

niedziela, 27 listopada 2016

Ciasto miodowe z figami i carpaccio z gruszki

 

To ciasto miodowe jest bardzo proste, a zarazem trochę egzotyczne. Wręcz idealne dla osób spragnionych jakiejś słodkiej nowości, no i oczywiście zagorzałych fanów fig. Szybkie i bezproblemowe w przygotowaniu (pod warunkiem, że dysponujemy wspomnianymi wcześniej świeżymi figami) ze sporą czapą śnieżnobiałego kremu i świeżymi owocami - słodkimi figami i lekko kwaskowatą gruszką.

Przepis na to cudo pochodzi ze strony Cookie Named Desire, od siebie dorzuciłam gruszkę i odrobinę szałwii do ciasta ;)


Składniki
  • ⅓ szklanki brązowego cukru      
  • ½ szklanki miodu (plus 2-3 łyżki do polania wierzchu)      
  • ¼ szklanki oleju roślinnego      
  • 2 duże jajka     
  • ½ szklanki maślanki      
  • skórka otarta z jednej pomarańczy      
  • 1 i ¼ szklanki mąki   
  • 10 listków świeżej szałwii (opcjonalnie)
  • 1 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia      
  • ¼ łyżeczki sody      
  • ½ łyżeczki soli      
  • ½ łyżeczki mielonego cynamonu      
  • 250 g mascarpone     
  • ½ szklanki śmietany kremówki      
  • ¼ łyżeczki ekstraktu z wanilii      
  • ¼ łyżeczki ekstraktu migdałowego (opcjonalnie)      
  • 3 łyżki cukru pudru      
  • 5 - 6 świeże figi 
  • ½ świeżej gruszki
  • sok z cytryny
Dno tortownicy o średnicy 18 cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki natłuścić i obsypać mąką.

Gruszkę pokroić w jak najcieńsze półplasterki i zanurzyć w soku z cytryny, zostawić je tak na jakiś czas do "zamarynowania".

W średniej misce wymieszać ze sobą brązowy cukier, miód, olej, jajka, maślankę i skórkę pomarańczową, aż do połączenia składników. W dużej misce wymieszać mąkę, posiekaną szałwię, proszek do pieczenia, sodę, sól oraz cynamon.  Mokre składniki wlać do suchych i niedbale je ze sobą połączyć (mogą pozostać nieliczne grudki w cieście).         

Gotowe ciasto przelać do uprzednio przygotowanej formy do pieczenia i piec przez około 25 - 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180ºC, do momentu tzw. "suchego patyczka" - wykałaczka wbita w środek pieczonego ciasta po wyciągnięciu jej z niego jest czysta. Upieczone ciasto wystudzić.      

Podczas gdy ciasto stygnie przygotować krem mascarpone. Przy pomocy miksera z końcówkami do ubijania piany ubić mascarpone, a następnie dodać schłodzoną śmietanę kremówkę i ekstrakty, ubijać do czasu uzyskania lekkiej i kremowej konsystencji. Na końcu dodać cukier puder i jeszcze raz krótko wymieszać całość mikserem. 

Gotowy krem wyłożyć na wierzch schłodzonego ciasta. Całość przybrać ćwiartkami świeżych figi, uprzednio przygotowaną gruszką i polać odrobiną miodu. 

Smacznego,
PODPIS

wtorek, 9 lutego 2016

Mega czekoladowe pancakes


Sycące podwójnie czekoladowe pancakes z dodatkiem kakao i z kawałkami gorzkiej czekolady, które pod wpływem pieczenia i ciepła zamieniają się w "płynne złoto" - natrafienie na taki rozpływający się w ustach kawałeczek to istne niebo w gębie! Do tego kwaskowaty jogurt naturalny, miks owoców leśnych i dżem jeżynowy... Mhmm... Pyszności! 


Składniki (około 12 pancakes)
  • 2 duże jajka     
  • 60 g brązowego cukru     
  • 80 ml szklanki oleju     
  • 2 czubate łyżki kakao    
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia     
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego     
  • 180 ml mleka     
  • 230 g mąki pszennej     
  • 100 g gorzkiej czekolady  
  • 1 opakowanie gęstego jogurtu naturalnego     
  • garść  ulubionych owoców (np. malin i jeżyn) lub innych     
  • dżem jeżynowy lub inny
Czekoladę posiekać nożem. Jajka, cukier, olej, kakao, proszek do pieczenia, mleko, ekstrakt waniliowy oraz mąkę pszenną zmiksować na gładką masę (bez grudek), na końcu dodać posiekaną czekoladę i wymieszać.
 
Placuszki (ciasto na patelnię nakładać małą chochelką) smażyć bez oleju, z obu stron, odwracając na drugą stronę, gdy zobaczymy pęcherzyki powietrza na placku.
 
Gotowe placuszki, jeszcze ciepłe przekładać ulubionym dżemem (np. jeżynowym), na wierzch nakładać sporą łyżkę jogurtu naturalnego i obficie obsypać owocami. Opcjonalnie wierzch można dodatkowo oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego,
PODPIS

niedziela, 15 listopada 2015

Korona jesieni, czyli czekoladowe ciasto z gruszkami i solonym karmelem


Gruszka to zdecydowanie królowa jesieni. I choć grusze rozpoczynają owocować już od późnego lata, to najlepsze, najsmaczniejsze i rozpływające się w ustach owoce pochodzą właśnie z jesiennych zbiorów. W tym przypadku ich królewskie mości, gruszki występują w doborowym i równie zacnym towarzystwie, gorzkiej czekolady i solonego karmelu. Mokre i wilgotne czekoladowe ciasto pod względem konsystencji bardzo przypomina brownie, nie jest jednak aż tak zwarte. Gruszki zapiekane w całości po upieczeniu ciasta są miękkie i stawiają lekki opór pod naporem noża czy widelczyka (opcjonalnie można je podgotować i dopiero zapiec). Wystające ogonki i części gruszek tworzą tytułową "koronę jesieni", złocisty i słodko/słony sos karmelowy dopełnia całość - bo jak wiadomo korony są przecież ze złota!


Składniki
  • 2 jajka
  • 1/4 szklanki jasnego brązowego cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 5 małych gruszek
  • sok z 1 cytryny
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki anyżu 
Gruszki obrać ze skórki, od spodu wykroić gniazda nasienne, ogonki zachować. Gruszki powinny stać, jeśli nie trzymają pionu należy je ściąć równo od dołu. Obrane owoce skropić sokiem z cytryny i oprószyć przyprawami: cynamonem i anyżem.

Gorzką czekoladę umieścić w miseczce ustawionej na rondlu z ciepłą wodą i rozpuścić ją w tzw. kąpieli wodnej.

W dużej misce ubić jajka z cukrem, dodać olej, mleko, ekstrakt waniliowy oraz proszek do pieczenia, zmiksować. Następnie cały czas miksując (na najniższych obrotach miksera) powoli wlać rozpuszczoną czekoladę. Na samym końcu dodać przesianą mąkę i krótko zmiksować do połączenia składników.

Gotowe ciasto przelać do małej tortownicy (średnica 21 cm) z dnem wyłożonym papierem do pieczenia, wyrównać i po okręgu włożyć w nie wcześniej przygotowane owoce (tak by dotykały dna). Piec w piekarniku rozgrzanym do 165ºC i piec przez około 60 minut do tzw. suchego patyczka. Wyjąć i wystudzić.

Sos karmelowy 
  • 120 g cukru
  • 1 łyżka wody
  • 65 g masła
  • 3 łyżki ciepłego mleka
  • szczypta soli
W garnuszku o grubym dnie na umiarkowanym ogniu rozpuścić cukier z dodatkiem wody (nie mieszać), uważając by go nie przypalić. Kiedy syrop cukrowy zacznie nabierać bursztynowej barwy, zdjąć garnek z palnika, a następnie dodać pokrojone w małą kosteczkę masło oraz podgrzane mleko (reakcja będzie gwałtowna) i rozmieszać rózgą do ponownego rozpuszczenia wszystkich składników.

Ponownie ustawić na kuchence i pogotować na najmniejszej mocy palnika, cały czas mieszając. Zdjąć, oprószyć solą i wymieszać. Lekko przestudzić i polać wierzch wystudzonego ciasta.

Smacznego, 
PODPIS

Moje wypieki. Wielki powrót

P.S. Przepis zgłaszam do konkursu w którym można wygrać najnowszą książkę Doroty Świątkowskiej ;) Może i Wy spróbujecie swoich sił?

piątek, 30 października 2015

Babeczki duchy, czyli dyniowo-orzechowe babeczki z marmoladą z gorzkich pomarańczy, kremem czekoladowym i słodką bezą



Strasznie smaczna halloweenowa propozycja babeczek: czekoladowy krem, mocno wilgotne i ciężkie dyniowe ciasto z dodatkiem orzechów laskowych nadziane pomarańczową marmoladą, której gorycz idealnie równoważy słodycz bezowych duchów.


Składniki (18 babeczek)
  • 4 jajka
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 480 g puree z dyni
  • 100 g posiekanych orzechów laskowych
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 300 g marmolady z gorzkich pomarańczy
Jajka umieścić w dużej misce, ubić mikserem z brązowym cukrem, olejem, przyprawami i ekstraktem waniliowym, aż do momentu całkowitego rozpuszczenia się cukru. Dodać puree z dyni i zmiksować. Następnie dodać posiekane orzechy laskowe, proszek do pieczenia oraz mąkę pszenną, całość wymieszać szpatułką, aż do połączenia się wszystkich składników i uzyskania ciasta o jednolitej konsystencji.

Formę na muffiny wyłożyć papilotkami i napełniać je ciastem do 3/4 wysokości. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez 25 minut, do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu ostudzić, a następnie w każdej z babeczek wydrążyć zagłębienie i napełnić je marmoladą z gorzkich pomarańczy. 

Krem czekoladowy
  • 250 ml śmietany kremówki 30%
  • 100 g gorzkiej czekolady
Śmietanę kremówkę podgrzać (prawie do wrzenia) w małym garnuszku, zdjąć z ognia. Dodać posiekaną czekoladę i odstawić na chwilę, aby czekolada się roztopiła. Po tym czasie wymieszać do uzyskania masy o jednolitej konsystencji, bez grudek. Wystudzić i wstawić do lodówki do schłodzenia na minimum 12 godzin.  

Schłodzoną masę wyjąć z lodówki i ubić mikserem, aż do otrzymania gęstego i puszystego kremu (nie ubijać zbyt długo, by krem się nie zważył). Przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką i na każdej z babeczek, wzdłuż brzegu wycisnąć okrąg z kremu.

Ponadto
Wierzch każdej babeczki zwieńczyć bezowym duchem.

Przygotowaniem bezowych duchów można zająć się znacznie wcześniej, gdyż można je przechowywać w szczelnym opakowaniu do 2 tygodni w temperaturze pokojowej lub w zamrażarce do miesiąca czasu.

Smacznego,
PODPIS