czwartek, 28 kwietnia 2016

Odrywane drożdżowe bułeczki z kremowym serkiem i borówkami


Niezastąpione drożdżowe z przepisu na drożdżowe paluchy z białym serem w nowej odsłonie - odrywanych drożdżowych bułeczek z nadzieniem z kremowego serka i borówek. Koniecznie oblane sporą ilością cytrynowego lukru z dodatkiem skórki cytrynowej. Najlepsze jeszcze cieplutkie z kubkiem gorącej kawy lub herbaty. Uwaga - znikają w tempie ekspresowym! ;)


Składniki (około 12-14 bułeczek)
  • 450 g mąki pszennej
  • 224 ml mleka
  • 30 g drożdży
  • 45 g cukru
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • 60 g masła
  • 3 żółtka + 1 jajko
  • szczypta soli
Drożdże utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym. Mleko podgrzać do temperatury ok. 40°C, a następnie połączyć je z utartymi drożdżami. Mąkę przesiać do miski, zrobić w niej zagłębienie i wlać do niego przygotowaną mieszankę z mleka, drożdży, cukru i cukru wanilinowego. Pobieżnie wymieszać (ale nie do całkowitego połączenia składników), miskę przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 15-20 minut (w między czasie przygotować nadzienie).

Nadzienie
  • 200 g śmietankowego serka kanapkowego typu cream cheese
  • 50 g cukru pudru
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 szklanka borówek (świeżych lub mrożonych) 
Serek wraz z cukrem pudrem i sokiem z cytryny zmiksować blenderem na gładką masę. Dodać mąkę i całość krótko wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. 

Gdy rozczyn urośnie, do miski dodać roztopione masło, żółtka i szczyptę soli. Całość dokładnie wyrobić ręcznie lub za pomocą miksera (początkowo 3 minuty na wolnych obrotach, a następnie kolejne 3 minuty na szybkich), aż będzie odklejać się od ręki.

Gotowe ciasto rozwałkować na dość sporych rozmiarów prostokąt na podsypanej mąką stolnicy. Następnie rozsmarować na nim całe serowe nadzienie, wierzch posypać owocami i całość wzdłuż krótszego boku (zwijamy ten dłuższy bok) zwinąć. Otrzymaną w ten sposób "roladę" pociąć na około 5 cm kawałki i układać je "na boku" (ślimakiem na płasko) w formie wysmarowanej masłem i oprószonej kaszą manną. 

Formę z bułeczkami umieścić w ciepłym miejscu na około godzinę do wyrastania. Po tym czasie, kiedy bułeczki już podrosną i będą napuszone, wierzch posmarować jajkiem. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez około 20-25 minut. Jeszcze ciepłe bułeczki polać lukrem cytrynowym.

Lukier cytrynowy
  • 1 szklanka cukru pudru
  • sok z 1/2 cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny
Cukier puder rozetrzeć z sokiem z cytryny. Dodać otartą skórkę z cytryny, wymieszać i udekorować bułeczki.

Smacznego,
PODPIS

wtorek, 12 kwietnia 2016

Tort czekoladowy z kremem z solonego karmelu i chrupkim popcornem


Dużo czekolady i dużo solonego karmelu - czyli mini torcik, który i tak okazał się gigantem! Mocno czekoladowe i wilgotne blaty z dodatkiem kawy przełożone kremem z solnego karmelu na bazie serka mascarpone, do tego popcorn w karmelowej słodko-słonej skorupce i jeszcze więcej czekolady :D Przygotowany od tak z potrzeby serca (i możliwości kulinarnego wyżycia :P ) dla rodzinki oraz kręcących się w sąsiedztwie łasuchów. A jako, że tort to tort i swojego adresata/adresatów musi mieć to dodatkowo można by go podciągnąć pod zaległe urodzin - moje i cioci Luci (wielka fanka solnego karmelu :D ) - obchodzone dokładnie tego samego dnia! Solenizantkom smakował, reszcie "gości" też :)

A jak świętować to świętować! I tak się składa, że przepis na ten torcik to już dwusetny (!) post na blogu, dodatkowo niedawno minęła czwarta rocznica mojego blogowania (jeśli tak to można nazwać) i jeszcze ten dzisiejszy Światowy Dzień czekolady ;) No po prostu ma się to wyczucie czasu :P

Przepis bazowy na tort pochodzi z książki Lindy Lomelino "Sweet food & photography" (można go również znaleźć tutaj). U mnie z drobnymi zmianami - zamiast kremu maślanego na bazie bezy szwajcarskiej, krem z serca mascarpone oraz znacznie więcej czekolady!


Ciasto czekoladowe (tortownica 18 cm)
  • 75 g masła
  • 270 g mąki pszennej
  • 60 g kakao
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 340 g cukru
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 2/3 szklanki gorącej kawy (mocnej)
Masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu. Do dużej miski przesiać mąkę pszenną, dodać kakao, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, cukier oraz sól, wymieszać. Następnie dodać jajka, mleko, kawę i roztopione masło. Całość zmiksować mikserem na gładką masę. 

Gotowe ciasto podzielić na pół i rozlać do dwóch identycznych tortownic o średnicy 18 cm - dno wyłożone papierem do pieczenia, a boki dokładnie wysmarowane masłem i oprószone mąką. Piec w piekarniku rozgrzanym do 175°C przez 30-35 minut lub dłużej do tzw. suchego patyczka. Upieczone ciasto początkowo studzić w tortownicy, a następnie wyjąć je ostrożnie z formy i studzić na blacie.

Upieczone i wystudzone czekoladowe ciasta należy przeciąć wzdłuż, tak by w sumie uzyskać cztery blaty ciasta - polecam sposób z nitką.

Solony karmel
  • 2/3 szklanki śmietany kremówki 36%
  • 1 szklanka cukru
  • 100 g zimnego masła
  • 1/2 łyżeczki soli
Śmietanę kremówkę delikatnie podgrzać w rondelku i odłożyć na bok. Masło pokroić w kostkę. Cukier umieścić w innym rondlu i na średnim ogniu rozpuścić go, jeżeli korzystacie z termometru cukierniczego cukier powinien mieć około 170°C. Dodać masło, kawałek po kawałku i mieszać, aż do rozpuszczenia. Następnie powoli i ostrożnie wlać ciepłą śmietaną kremówkę (karmel będzie się pienił i pryskał!) cały czas mieszając, aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Oprószyć solą i wymieszać. Gotowy solony karmel przelać do słoika i ostudzić do temperatury pokojowej.

Krem karmelowy
  • 1 kg serka mascarpone
  • 2/3 szklanki solonego karmelu 
  • 2-3 łyżki whisky (opcjonalnie)
Serek mascarpone (temperatura pokojowa) ubić krótko mikserem na średnich obrotach, dodając partiami solonego karmelu. Na koniec dodać 2-3 łyżki whisky i krótko zmiksować. 

Gotowym kremem przełożyć czekoladowe blaty oraz pokryć wierzch i boki, wygładzić szpatułką. Całość dobrze schłodzić w lodówce.

Ponadto
  • 1 torebka popcornu do mikrofali
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • orzeszki ziemne w czekoladzie
  • słone paluszki
  • reszta solonego karmelu 
  • folia bąbelkowa
Popcorn przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Około 1/3 gotowego popcornu wymieszać z 1/3 pozostałego solonego karmelu (reszta zostanie wykorzystana jako polewa). Gdyby karmel był zbyt mało płynny i nie chciał dokładnie pokryć popcornu można go krótko wymieszać "na ciepło" z popcornem w rondelku na małym ogniu. Następnie rozprowadzić popcorn na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec przez 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 150°C, wystudzić.

Czekoladę (75 g) rozpuścić w tzw. "kąpieli wodnej" i rozsmarować na prostokącie wyciętym z folii bąbelkowej, tworząc dość grubą warstwę. Schłodzić w zamrażalniku, a kiedy czekolada już dobrze stężeje wyjąć i delikatnie oddzielić od folii bąbelkowej - w ten sposób powstanie czekoladowa tafla z wzorem, można ją delikatnie przeciąć nożem po przekątnej, tak aby otrzymać dwa trójkąty lub w inny dowolny sposób.

Resztę czekolady (125 g) umieścić w śniadaniowym woreczku foliowym i również rozpuścić w tzw. "kąpieli wodnej", odstawić do lekkiego ostygnięcia i zgęstnienia.

Schłodzony tort polać pierw resztą solonego karmelu (gdyby był zbyt mało płynny można go delikatnie podgrzać, ale nie za bardzo, bo zbyt ciepły będzie topił wierzch tortu!), schłodzić. Następnie odciąć jeden z rogów woreczka foliowego i polać wierzch tort przestudzoną i tężejącą już czekoladą oraz natychmiast wbić w niego ozdobne czekoladowe tafle i słone paluszki. Na górze ułożyć upieczony chrupki popcorn oraz orzeszki w czekoladzie, boki tortu udekorować według własnego uznania.

Smacznego,
PODPIS

niedziela, 3 kwietnia 2016

Mazurek czekoladowy z malinami


Mocno czekoladowa, mało słodka i raczej deserowa tarta a'la wielkanocny mazurek. Delikatny i bardzo kruchy kakaowy spód, cienka warstwa słodkiego dżemu malinowego, a do tego dużo (jak przystało na mazurka) kremu - oczywiście czekoladowego. Wierzch udekorowany sporą dawką czekoladowych wiórek, małą garścią świeżych malin i kilkoma listkami mięty. Zaś całości świątecznego klimatu nadają urocze czekoladowe mini jajeczka w przepięknych pastelowych barwach.


Kruchy spód (forma do tarty o średnicy cm)
  • 225 g mąki pszennej
  • 1 łyżka kakao
  • 150 g masła
  • 75 g cukru pudru
  • 1 żółtko
Z podanych składników zagnieść kruche ciasto, zawinąć w folię i schować do lodówki na około 30 minut. Po schłodzeniu rozwałkować ciasto i wyłożyć nim formę do tarty. Dno nakłuć widelcem i ponownie schłodzić w lodówce przez około 30 minut. 

W międzyczasie rozgrzać piekarnik do 180°C. Formę z ciastem wyjąć z lodówki, nadkryć kawałkiem papieru do pieczenia, na który wysypać ceramiczne kuleczki, fasolę lub ryż (jako obciążenie), włożyć do pieca i piec przez 15 minut, następnie zdjąć papier z obciążeniem, zmniejszamy temperaturę do 175°C i piec przez kolejne 10-15 minut. Upieczony kruchy spód odłożyć do ostygnięcia. 

Nadzienie 
  • 4-5 czubatych łyżek dżemu malinowego
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 300 g serka mascarpone
Dżem malinowy równomiernie rozprowadzić po  dnie kruchego spodu.

Czekoladę roztopić w tzw. kąpieli wodnej. Następnie do rozpuszczonej czekolady dodawać partiami serka mascarpone i miksować mikserem (końcówki do ubijania piany), aż do uzyskania gładkiej, kremowej i puszystej konsystencji. Gotowy krem wyłożyć na kruchy spód i rozsmarować.
Dekoracje
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • świeże maliny
  • czekoladowe mini jajeczka
  • świeża mięta 
Czekoladę roztopić w tzw. kąpieli wodnej, wylać na chłodny marmurowy blat/płytkę i równomiernie rozsmarować - niezbyt grubo i nie za cienko.

Kiedy czekolada zacznie twardnieć (na wierzchu robić się matowa), przy pomocy noża lub szpachelki należy zacząć ją zeskrobywać z blatu - powinna zacząć zwijać się w ozdobne rurki oraz tworzyć czekoladowe wiórki. Jednak przed przystąpieniem do finalnego rolowania należy upewnić się, że ma ona odpowiednią konsystencję - co jakiś czas spróbować zeskrobać nożem mały kawałek i zobaczyć czy czekolada ładnie się zwija i trzyma kształt. 

Gotowymi wiórkami udekorować wierzch ciasta. Dodać też kilka świeżych malin, czekoladowych mini jajeczek oraz parę listków świeżej mięty.

Smacznego,
PODPIS